„Mój chłopiec, motor i ja” – 2019 – nowe otwarcie!

No Comments »

Ta książka miała się ukazać osiemdziesiąt lat temu. Tak się jednak nie stało.
Gdyby się wówczas udało, być może przysporzyłaby autorom sławy. Halina i Stach Bujakowscy – młode małżeństwo z Druskiennik, powszechnie znani i szanowani podróżnicy – jeździliby po świecie z odczytami i pokazami przezroczy, pozowali do zdjęć, udzielali wywiadów dla gazet i radia. Szykowaliby nową ekspedycję. Do Afryki, Ameryki albo dalej… dookoła świata.
Niestety historia potoczyła się zupełnie inaczej. Dziewczęcy pamiętnik, a zarazem kronika jednego z najbarwniejszych polskich wyczynów podróżniczych, spoczął w podróżnej walizie i wiele, wiele lat musiało upłynąć, nim wydobyty na światło dzienne, skompletowany, uzupełniony o fotografie oraz dodatkowe informacje trafić mógł w formie niniejszej książki w Wasze ręce.

Życzę miłej lektury i niezapomnianej przygody!

Łukasz Wierzbicki

PS. Nowe wydanie książki wzbogacone między innymi o 60 niepublikowanych wcześniej fotografii już dostępne!

Posted on Grudzień 4th 2019 in Halina i Stach

Wrażenia Stacha z Szanghaju (6 stycznia 1938 roku)

No Comments »

Drodzy Czytelnicy, ci z Was, którzy poznali losy Haliny i Stacha Bujakowskich, czy to czytając książkę Mój chłopiec. motor i ja, czy powieść dla dzieci Machiną przez Chiny, pamiętają być może, że bohaterowie rozstają się pewnego dnia.
Halina wraca do Druskiennik. By urodzić syna.
Stach zostaje w Szanghaju. By stać się świadkiem straszliwej wojny…

Jak było naprawdę?

Zapraszam do lektury relacji Stanisława Bujakowskiego z Chin opublikowanej przez dziennik Polska Zbrojna w styczniu 1938 roku.

WRAŻENIA Z SZANGHAJU

Polska Zbrojna czwartek 6 stycznia 1938 roku

13 sierpnia 1937

Idą dzień i noc, bez przerwy. Osłupiały, obojętny na wszystko tłum bezdomnej nędzy zalewa ulice. Już od kilku dni trwa ewakuacja Chapei, chińskiej dzielnicy Szanghaju.

Już od kilku lat mieszkańcy tej dzielnicy za każdym alarmem w obłędnym strachu ładowali co kto miał na plecy, na riksze i uciekali gdzie oczy poniosą.

Pamiętam, jak o mglistym świcie zimowym w Kantonie szczury opuszczały starą dżonkę. Szły szarą, ruchomą masą na ląd. Nic, że wąską kładką przewalały się ciężkie skrzynie, pokrzykiwali kulisi, szczury szły. Tak też idą ludzie. Nie sposób ich zliczyć. W przybliżeniu kilka tysięcy Chińczyków wsiąkło w ruiny, zaułki. Szły samochody ciężarowe, riksze, ręczne wózki wyładowane dobrem wszelakim. Szli przed siebie, aby tylko być jak najdalej od zatęchłej nory, która przez wiele pokoleń była ich domem, od sklepiku, gdzie pracowicie ciułali grosz do grosza swój marny zarobek.

Click here to read more.. »

Posted on Listopad 28th 2019 in Halina i Stach, Prasówka, Wrażenia

Powtórne narodziny książki!

No Comments »

Napracowaliśmy się wszyscy, ale było warto.
Korygujemy ostatnie przecinki.
Drukarze już mieszają farbę.
W grudniu premiera drugiego wydania książki Mój chłopiec, motor i ja, rozszerzonego między innymi o 60 wcześniej niepublikowanych fotografii.

* * *

Wystartowaliśmy do rajdu 23 sierpnia 1934 roku o poranku. My, to znaczy ja i mój chłopiec, ubrani w białe combinaison z żaglowego płótna i takież hełmy. Przez rok, sześć miesięcy i dwadzieścia cztery dni motocykl marki B.S.A. koloru zielonego był absolutnym władcą losu dwojga ludzi. Byliśmy zdani na łaskę i niełaskę humorów, zgrzytów, złośliwości motoru.
Nie pobiliśmy żadnego rekordu, właściwie niczego nadzwyczajnego nie dokonaliśmy, ale przeżyliśmy przygodę dwojga narwańców i awanturników.
Pisałam jak Bóg dał, w rowie przydrożnym, w zajazdach, w kokosowym lesie, na pustyni i w dżungli, z niedźwiedziem w ramionach, czasem co dzień, na bieżąco, czasem spoglądając wstecz na przejechany szmat drogi. Niech nastrój włóczęgi naszej, jej chwile dobre i złe same przemówią za siebie.

Halina Korolec-Bujakowska

Posted on Październik 31st 2019 in Halina i Stach

„Rybą w łeb, czyli klucz do marzeń” (artykuł)

No Comments »

 

Nowy sezon… co dzień niesamowite spotkania!

No Comments »

c. d. n.

 

„Marzenia trzeba realizować póki gorące!” (recenzja)

No Comments »

Naszą przewodniczką w tej podróży będzie Pani Halina. Założę się, że gdyby był to Stach opowieść brzmiałaby nieco inaczej: bardziej rzeczowo i konkretnie, a liczne osobiste dygresje zastąpione zostałyby suchymi faktami, nazwami i danymi. Dzięki temu, że autor postanowił opowiedzieć nam niezwykłe przygody bohaterów wcielając się w duszę kobiety (a zrobił to doskonale!) zobaczymy ją wrażliwymi, damskimi oczami. Czyli jak?  – z recenzji na blogu Trasa dla bobasa.

Posted on Marzec 7th 2019 in Halina i Stach

„Pogotowie Kazikowe”… nie odpoczywa…

No Comments »

     

               

c. d. n.

Pogotowie Kazikowe październikowe…

No Comments »

     

     

     

     

„W razie niepowodzeń powinniśmy się wspierać…” (recenzja)

No Comments »

Niewątpliwie powieść budzi w młodym czytelniku chęć poznawania świata, odbywania egzotycznych wojaży, doświadczania fascynujących doznań. Ale uczy czegoś jeszcze – trudności można przezwyciężyć oraz, że w razie niepowodzeń powinniśmy się wspierać, a nie obwiniać nawzajem. To nie tylko piękna lekcja miłości pomiędzy kobietą i mężczyzną, to także przykład jak należałoby traktować wszystkich członków rodziny – z recenzji Machiny na stronie Biblioteki w Suwałkach.

Posted on Wrzesień 17th 2018 in Halina i Stach

Naj wśród najlepszych! (recenzja)

No Comments »

Afryka Kazika na miejscu pierwszym, Machiną przez Chiny na drugim, Ocean to pikuś na jedenastym… w rankingu najlepszych książek podróżniczych dla dzieci według Take Your Trip.
Dziękuję! To wielka motywacja do pracy nad kolejną książką!

Posted on Sierpień 19th 2018 in Afryka Kazika, Halina i Stach, Ocean to pikuś

„Książka idealna na wakacje!” (recenzja)

No Comments »
Książka idealna na wakacje! (…) Oprócz wiedzy geograficznej i kulturowej opowieść ta niesie ze sobą dużo zabawy i nietuzinkowych emocji. Machiną przez Chiny pozwala poznawać świat oczyma polskich podróżników, yamaha r6 fairings,zaraża pasją poznawania nowych kontynentów, zachęca do podejmowania różnego rodzaju wyzwań, pokazuje jak można sobie radzić z różnymi trudnościami podczas podróży, ma bardzo oryginalną szatę graficzną, w ilustracje wplecione są czarno-białe zdjęcia oraz idealnie oddaje klimat egzotycznych, azjatyckich krajów – z recenzji na blogu Książkarnia Smólarnia.
Posted on Sierpień 10th 2018 in Halina i Stach

Chłopiec i dziewczyna gdy się upatrzą…

No Comments »

Chłopiec i dziewczyna gdy się upatrzą, spodobają wzajemnie, idą w dżunglę, tam żyją jak ptaki niebieskie przez miesiąc. Gdy wrócą do wioski, są zaręczeni.

O książce Mój chłopiec, motor i ja, o wychodzeniu z dzieciństwa i stawaniu się dorosłym… opowiadałem licealistom z Bydgoszczy.
Dziękuję Ewie za zaproszenie!

Posted on Czerwiec 19th 2018 in Halina i Stach

Halina i Stach w „Motocyklem przez Litwę XX w.”

No Comments »

Dziś w wileńskim domu-muzeum Mariji i Jurgisa Szłapelisów odbyła się prezentacja książki Vidasa Grigoraitisa Motocyklem przez Litwę XX w. (Motociklu per XX a. Lietuvą). Autor zawarł w niej wzmiankę o wyczynie Haliny i Stanisława Bujakowskich opisanym w Mój chłopiec, motor i ja oraz dwa zdjęcia z archiwum rodzinnego Huberta Twardowskiego. Kameralnej prezentacji książki towarzyszyła miniekspozycja zabytkowych motocykli kolekcjonerów litewskich. Książka ukazała się w języku litewskim (ze streszczeniem ang., fr. i ros.) staraniem autora. Za relację dziękuję niezrównanemu Dario Malinowskiemu!

Posted on Czerwiec 5th 2018 in Halina i Stach

„Machiną przez Chiny”, drugie wydanie, nowa okładka!

No Comments »

Dobre wieści! W okolicy Dnia Dziecka książka Machiną przez Chiny  z nową piękną okładką Marianny Oklejak pojawi się na powrót w księgarniach.

Halina i Stach, szaleni podróżnicy, ruszają w motocyklową podróż do Chin. Na szlaku napotykają tysiąc przygód. Pokonują błotniste moczary, śniegi i pustynie. Pchają, ciągną… motocykl. Przeganiają tygrysy z drogi. yamaha r1 fairings,Gdzieś w birmańskiej dżungli czeka na nich mała niedźwiedzica…

Ciężko uwierzyć, ale ta historia, pamiętajcie o tym!, wydarzyła się naprawdę…

Posted on Maj 6th 2018 in Halina i Stach

Pogotowie Kazikowe w Szwecji!

No Comments »

     

Dziękuję serdecznie! Na Uniwersytecie Sztokholmskim wygłosiłem wykład zatytułowany Hur man berättar om viktiga saker för barn, zaś w uroczej bibliotece w Huddinge zabrałem wszystkich zebranych na spotkanie wielkiej przygody. Ogromne podziękowania dla Kazimiery Jakackiej, Barbary Gjardman i Moniki Kuchty ze Związku Nauczycieli Polskich oraz Katarzyny Syty z Instytutu Polskiego!

„Pogotowie Kazikowe” w Suchym Lesie

No Comments »

W Suchym Lesie (fot. Tomasz Zgoła)   W Suchym Lesie o Olku (fot. Tomasz Zgoła)

 Dziękuję za zaproszenie Bibliotece w Suchym Lesie!

„Przyjmują problemy ze stoickim spokojem…” (recenzja)

No Comments »
przeczytalam machineWierzbicki nie ma ambicji dokładnego przedstawienia każdego etapu podróży, koncentruje się raczej na wydarzeniach, które wywarły na podróżnikach największe wrażenie. Są to więc przede wszystkim spotkania z innymi ludźmi, świadczące o (…) nieustającej chęci poznawania nowego. Otwarte zakończenia rozdziałów skłoniły nas do rozmów i rozważań na temat ich losów. Fantastyczne jest podejście Haliny i Stacha do problemów, które przyjmują ze stoickim spokojem, starając się we wszystkim dojrzeć dobrą stronę.
(z recenzji na Przeczytałam książkę)
Posted on Grudzień 14th 2017 in Halina i Stach, Prasówka

Grudniowe „Pogotowie Kazikowe”

No Comments »

W Niepołomicach...     W Wieliczce...

W Zielonej Górze...     W księgarni "Korekty" w Warszawie

Grudzień jeszcze się nie skończył… ciąg dalszy nastąpi.

Ambasador „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”

No Comments »

Ślubowanie (fot. Urszula Witkowska)Na tym niepozornym na pierwszy rzut oka zdjęciu jest kawałek misia Wojtka, korkowy kask Kazika, globus, biały wielbłąd i motocykl, który zajechał do Chin. Jest i ocean (zapowiedź kolejnej książki).
Na tym niepozornym zdjęciu jest odczytująca Irena Koźmińska (Prezes Fundacji „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom„) i jest ślubujący Łukasz Wierzbicki. Ten, który od dziesięciu lat samozwańczo „krzewi ideę czytania dzieciom”… a od dziś możecie się do niego zwracać po prostu „panie ambasadorze”.
Pięknie i z pełną odpowiedzialnością dziękuję!

Łukasz Wierzbicki

ŁW ambasadorem...

Tak było na ziemi kłodzkiej…

No Comments »

radkow     klodzko

Dziękuję!

Posted on Wrzesień 21st 2017 in Afryka Kazika, Dziadek i niedźwiadek, Halina i Stach

„Najoryginalniejsza podróż poślubna…”

No Comments »

motocyklem w rzepieTo była zapewne najoryginalniejsza podróż poślubna przedwojennej Polski. Bujakowscy postanowili dotrzeć motocyklem do Chin. Trwająca blisko dwa lata wyprawa odmieniła ich życie.
Ile jeszcze nasza przeszłość kryje takich zapomnianych historii; w ilu domach, poupychane gdzieś na dnie starych szaf, leżą bezcenne dzienniki i zdjęcia dokumentujące niezwykłe wyprawy; jakim zaskoczeniem może być lektura archiwalnych gazet i czasopism, publikujących relacje ludzi, którzy wbrew wszelkim przeciwnościom odważyli się ruszyć w nieznane? – pisze Krzysztof Jóźwiak o Mój chłopiec, motor i jaRzeczypospolitej.

Posted on Sierpień 9th 2017 in Halina i Stach, Prasówka

Latem we Wronkach

No Comments »

We Wronkach z wielbłądem     We Wronkach z bacikiem

We Wronkach z Wielkim Chanem     We Wronkach z książką

Dziękuję, Muzeum Ziemi Wronieckiej!

Posted on Lipiec 6th 2017 in Afryka Kazika, Benedykt Polak, Halina i Stach

Czerwcowe „Pogotowie Kazikowe”

No Comments »

W Nowej Soli...     lion

Noc Bibliotek w Zielonej Górze (fot. Katarzyna Poryszko)     hat

Warsztaty Słowa w Czerwonaku     szamotuly

the world     Noc Bibliotek w Zielonej Górze (fot. Katarzyna Poryszko)

niewiadow     ujazd

sp 89 pn b     sp 89 pn a

nadarzyn 2     nadarzyn 1

sternik pruszkow     sternik pruszkow 2

 I w końcu… wakacje!!! Ruszajcie w świat!!! :)

„Nie czytam swoich książek…” (wywiad)

No Comments »

cieszyn Na spotkaniach nie czytam swoich książek. Bo książka rządzi się zupełnie innymi prawami, niż spotkanie autorskie. To jest przyjaciel czytany w zaciszu. Rozdział po rozdziale. Przeżywamy powoli całą akcję. A na spotkaniu, gdy mamy większą grupę i czterdzieści pięć minut… staram się wykorzystać każdą chwilę, by przestraszyć, rozbawić, nauczyć, podzielić się swoimi doświadczeniami. Zachęcić. Po takim spotkaniu ja będę spocony i wykończony, a dzieci roześmiane i zaciekawione. Niektóre wrócą może tu, do biblioteki, by sprawdzić, czy ten człowiek mówił prawdę. Czy rzeczywiście książka kryje w sobie to wszystko, o czym opowiadał, magię, przygodę, romantyzm. Nie widzę siebie jako pisarza siedzącego za biurkiem i czekającego co się wydarzy. Nie! Ja w ślad za moimi książkami ruszam w świat. Trochę, jak muzycy rockowi, którzy nagrywają płyty, a potem koncertują, by swoją muzyką podzielić się na żywo. Staram się robić to samo. Dzielę się moimi historiami, opowieściami, pomysłami… i lubię te spotkania.

(fragment wywiadu dla Regionalna.tv w Cieszynie)

„Staram się przekuć to, co odnajduję, na klucze…”

No Comments »

know howMoje tematy są odbiciem moich fascynacji. Pasjonują mnie doświadczenia minionych pokoleń, świat naszych przodków, odszukuję w nich wiele mądrości, siłę. Staram się przekuć to, co odnajduję na takie klucze, które mogą przydać się młodemu pokoleniu czytelników, naszym potomkom. To działa jak most, mam taką nadzieję. Pomiędzy historią i przyszłością – opowiedziałem w wywiadzie dla serwisu know-howhistoria.pl.

Dziękuję Adamowi Pawłowskiemu za inspirującą rozmowę!

Piękne czytanie w Turku

No Comments »

czytanie w turkuW Turku (moim, w pewnej mierze, rodzinnym mieście) dzieci czytały wczoraj fragmenty moich książek. Wybraliśmy, z niemałym trudem, Super Mistrzów Pięknego Czytania! Bardzo dziękuję za piękne chwile!

Relacja ze spotkania TUTAJ.

Posted on Kwiecień 26th 2017 in Afryka Kazika, Dziadek i niedźwiadek, Halina i Stach

„W mistrzowski sposób…” (recenzja)

No Comments »

machina molikowoMachiną przez Chiny to książka niezwykła. Ta wciągająca historia przygodowa skrzy się od humoru i po brzegi wypełniona jest ciepłem oraz pozytywnymi emocjami. Łukasz Wierzbicki po mistrzowsku połączył fakty z fikcją literacką… – czytam w recenzji na blogu W Molikowie.

Dziękuję i polecam!

Posted on Kwiecień 19th 2017 in Halina i Stach, Prasówka

Wiosenne „Pogotowie Kazikowe”

No Comments »

W Krosinie...     W Lesznie...

Lwówek (fot. Szymon Konieczny)     W Śremie

W Starej Wsi...     Warszawa Ursus!

lwowek klisza     plastys

c. d. n.

„Kolejna znakomita książka…” (recenzja)

No Comments »

w domowym zaciszuBarwna opowieść wzbogacona dużą ilością zdjęć i ilustracji, które pozwalają poczuć klimat tej jakże fascynującej podróży. Ciekawa fabuła, wartka akcja, przygoda, niebezpieczeństwo to wszystko pobudza dziecka wyobraźnię… z recenzji książki Machiną przez Chiny na blogu W domowym zaciszu.

Posted on Marzec 28th 2017 in Halina i Stach, Prasówka

Tak było w Strefie „Kontynentów” na Tour Salon

No Comments »

W Strefie Kontynentów (fot. Tomek Siuda)     Autografy i dedykacje :)  (fot. Tomek Siuda)

Udało się pięknie! Było radośnie i przygodowo! Dziękuję ciekawym świata młodym i nieco starszym podróżnikom. Za zaproszenie dziękuję Darkowi Fedorowi – Magazyn Kontynenty!

„Podróż stulecia!”, czyli 10/10 (recenzja)

No Comments »

tato-o-motoPerła wśród książek o tematyce motocyklowej. Niewiarygodna historia dwójki młodych Polaków, którzy ruszyli w podróż poślubną do… Chin! (…) Niepowtarzalny, przedwojenny język narracji, zadziwiająco aktualne obserwacje rzeczywistości i diagnozy społeczne oraz opisy motocyklowych zmagań czynią książkę unikatową. Wspaniałą lektura, która dowodzi, że nie ma rzeczy niemożliwych. Liczy się tylko pasja. Tę książkę zdecydowanie najbardziej polecamy motocyklistom na długie zimowe wieczory! Nasza ocena: 10/10 – pisze Tomasz Dryła o Mój chłopiec, motor i ja w recenzji Poczytaj mi tato… o moto!

Posted on Grudzień 20th 2016 in Halina i Stach

Trzymam kciuki za konkursowiczów na Śląsku!

No Comments »

hala-i-stachTo już jutro! Jutro na Wojewódzkim Konkursie Przedmiotowym z języka polskiego na Śląsku, uczniowie szkół podstawowych spotkają się z bohaterami Machiną przez Chiny. Dziękuję za wszystkie listy z pytaniami dotyczącymi książki i historii jej bohaterów. Trzymam kciuki od samego rana. Będę się denerwował razem z Wami, a po południu czekam na sygnały, jak było i jak poszło. Powodzenia!

Łukasz Wierzbicki

Posted on Listopad 23rd 2016 in Halina i Stach

Jesienią autor nie siedzi za biurkiem…

No Comments »

W Bibliotece Raczyńskich     Na Gorlickiej w Warszawie

W Rybniku     W bibliotece na Mokotowie

W Mosinie     Jaaaaa....

W Rybniku     Na Mokotowie

c. d. n.

„Machina” na Wojewódzkim Konkursie Przedmiotowym!

No Comments »

kuratorium-katowiceKuratorium Oświaty w Katowicach ogłosiło, że na Wojewódzkim Konkursie Przedmiotowym z języka polskiego dla uczniów szkół podstawowych obowiązującą literaturą jest… Machiną przez Chiny Łukasza Wierzbickiego! A także treść zamieszczona na niniejszej stronie w zakładkach Machiną przez Chiny oraz Powstaje książka. Ło! To dla mnie olbrzymie wyróżnienie.
Z dumą i wzruszeniem będę trzymał kciuki za wszystkich uczestników Konkursu!

Łukasz Wierzbicki

Posted on Listopad 7th 2016 in Halina i Stach

Tak było… w Rembertowie

No Comments »

W Rembertowie...     Rembertowski lew...

Posted on Wrzesień 21st 2016 in Afryka Kazika, Aktualności, Dziadek i niedźwiadek, Halina i Stach

„To musieli być fantastyczni ludzie…”

No Comments »

lw w nc sportMyślę, że najważniejszą rzeczą, którą wzbudzili moją sympatię jest skromność. Oni w żadnym miejscu nie chwalili się tym, czego dokonali. Potrafili zostać sobą, chłopakiem i dziewczyną, którzy ruszyli za głosem serca gdzieś na koniec świata po to, by przeżyć coś, zobaczyć, doświadczyć… i poznać siebie przy okazji. To musieli być fantastyczni ludzie – opowiadałem Tomkowi Dryle w programie Motogamia na nSport+.

Cały odcinek można obejrzeć TUTAJ.

Posted on Sierpień 3rd 2016 in Halina i Stach

Media i Sztuka Festiwal w Darłowie

No Comments »

W lipcu w Darłowie (fot. Tomasz Keler / UM Darłowo)     W Darłowie (fot. Tomasz Keler / UM Darłowo)

Dziękuję za wakacyjną przygodę!

„Złapali się za głowy”… w Obornikach

No Comments »

O Kaziku w Obornikach     O machinie w Obornikach

Zdjęcia: Biblioteka w Obornikach. Dziękuję za przygodowe spotkanie!

Posted on Czerwiec 7th 2016 in Halina i Stach

„Ma się ochotę przytulić najbliższych…”

No Comments »

machina cuda na kijuPorwały nas opisy wrażeń i emocji, jakich doświadczali podróżnicy: trudów, zachwytów, zwątpienia, nadziei. Czy te bajkowe spotkania odbyły się naprawdę? Właściwie czytelnik nie czuje potrzeby sprawdzania, słucha żarliwie i wnika w opowieść. Dowiadujemy się co nieco o mentalności narodów, z którymi zetknęli się bohaterowie, ale przede wszystkim podziwiamy ciepło bijące od tej niezwykłej pary, wzajemną miłość, ich wspólną drogę. Autor pisze o uczuciach w sposób prosty, a przejmujący. Czytając ma się ochotę nie tylko wybiec z domu i ruszyć jak najdalej, ale też przytulić najbliższych (z recenzji na blogu Cuda Na Kiju).

Posted on Czerwiec 1st 2016 in Halina i Stach, Prasówka

Dzień dziecka w Dębince

No Comments »

Dzień dobry, Dębinko!     Policjant... jak zwykle uparty!

 Fotografie: Szkoła Dębinka w Poznaniu. Dziękuję!

Posted on Czerwiec 1st 2016 in Dziadek i niedźwiadek, Halina i Stach, Kazimierz Nowak

„Machina” w Szkole ETE

No Comments »

Jaki dźwięk wydają cykady? (fot. Szkoła ETE w Gliwicach)     Poczuł słodki zapach malin...

Ktoś mi odgryzł kawałek kartki!     Policjant znieruchomiał...

Za zaproszenie do Gliwic dziękuję Tomkowi Konikowi!

Posted on Maj 16th 2016 in Halina i Stach

Spotkani w 1934 roku w Bagdadzie

No Comments »

Siegfried i HansPrzez dwa dni pławiliśmy się w upale nad brzegiem płowej rzeki, gdy na główną ulicę Bagdadu wtoczył się biały od pyłu pustyni motocykl z przyczepką. Litera D sugerowała przynależność państwową niemiecką. Dwaj młodzieńcy z Halberstadtu, kierowca Siegfried Neuhaus oraz pasażer Hans Reichardt, wyjechali z Berlina trzy tygodnie po naszej tam wizycie. Dziwnym zbiegiem okoliczności obrali identyczną co my trasę – pisze Halina Korolec-Bujakowska w książce Mój chłopiec, motor i ja.

Nieoceniony Heinz ‚Sherlock’ Schulze odnalazł rodzinę Siegfrieda, zdobył zdjęcia „dwóch młodzieńców” oraz dowiedział się, że podróżnicy dotarli razem do Tajlandii, po czym Siegfried samotnie kontynuował podróż motocyklem naokoło świata. Dziękuję za kolejną fascynującą historię!

Posted on Kwiecień 6th 2016 in Halina i Stach

O tygrysach i mitach w SP 109

No Comments »

O tygrysach...     O mitach...

Dziękuję za zaproszenie i wspólną przygodę! A może to było dopiero „zaproszenie do przygody”?

Posted on Kwiecień 6th 2016 in Drzewo - mity słowiańskie, Halina i Stach

W Jarocinie było tak…

No Comments »

"Nic się pan nie zmienił!" (fot. Marcin Bartczak)     "A ile pan napisal ksiazek?" (fot. Marcin Bartczak)

 Dziękuję JOK za zaproszenie. Zdjęcia: Marcin Bartczak.

Posted on Marzec 30th 2016 in Halina i Stach, Kazimierz Nowak

Kolejna rewelacja – zdjęcie sprzed 80 lat!

No Comments »

W listopadzie 1935 w Kengtung (fot. Max Reisch)

Poznajecie? Heinz Schulze, niezrównany tropiciel śladów Haliny i Stacha Bujakowskich dotarł do nieznanej wcześniej fotografii naszych bohaterów. Zdjęcie pochodzi z archiwum Maxa Reischa (pierwszy po lewej) i jest pamiątką z jego wspólnej z Helmuthem Hahmannem wyprawy samochodowej dookoła świata. Zostało wykonane 80 lat temu, w listopadzie 1935 roku, przed pałacem sawbwy Sao Kaung Tai, władcy Kengtung (Birma). To nie koniec rewelacji, wkrótce poznamy fragmenty z dziennika austriackich podróżników…

Posted on Marzec 6th 2016 in Halina i Stach