Czerwcowe „Pogotowie Kazikowe”

No Comments »

W Nowej Soli...     lion

Noc Bibliotek w Zielonej Górze (fot. Katarzyna Poryszko)     hat

Warsztaty Słowa w Czerwonaku     szamotuly

the world     Noc Bibliotek w Zielonej Górze (fot. Katarzyna Poryszko)

niewiadow     ujazd

sp 89 pn b     sp 89 pn a

nadarzyn 2     nadarzyn 1

sternik pruszkow     sternik pruszkow 2

 I w końcu… wakacje!!! Ruszajcie w świat!!! :)

„Nie czytam swoich książek…” (wywiad)

No Comments »

cieszyn Na spotkaniach nie czytam swoich książek. Bo książka rządzi się zupełnie innymi prawami, niż spotkanie autorskie. To jest przyjaciel czytany w zaciszu. Rozdział po rozdziale. Przeżywamy powoli całą akcję. A na spotkaniu, gdy mamy większą grupę i czterdzieści pięć minut… staram się wykorzystać każdą chwilę, by przestraszyć, rozbawić, nauczyć, podzielić się swoimi doświadczeniami. Zachęcić. Po takim spotkaniu ja będę spocony i wykończony, a dzieci roześmiane i zaciekawione. Niektóre wrócą może tu, do biblioteki, by sprawdzić, czy ten człowiek mówił prawdę. Czy rzeczywiście książka kryje w sobie to wszystko, o czym opowiadał, magię, przygodę, romantyzm. Nie widzę siebie jako pisarza siedzącego za biurkiem i czekającego co się wydarzy. Nie! Ja w ślad za moimi książkami ruszam w świat. Trochę, jak muzycy rockowi, którzy nagrywają płyty, a potem koncertują, by swoją muzyką podzielić się na żywo. Staram się robić to samo. Dzielę się moimi historiami, opowieściami, pomysłami… i lubię te spotkania.

(fragment wywiadu dla Regionalna.tv w Cieszynie)

Każdego dnia gdzieś indziej…

No Comments »

przykona     wilanow

W Głogówku!     Kto chętny?!

bojszowy     kacperek 02

kacperek 01     sp69 pn

Kasztanowe Ludki     giecz

c. d. n. jutro…

 

„Staram się przekuć to, co odnajduję, na klucze…”

No Comments »

know howMoje tematy są odbiciem moich fascynacji. Pasjonują mnie doświadczenia minionych pokoleń, świat naszych przodków, odszukuję w nich wiele mądrości, siłę. Staram się przekuć to, co odnajduję na takie klucze, które mogą przydać się młodemu pokoleniu czytelników, naszym potomkom. To działa jak most, mam taką nadzieję. Pomiędzy historią i przyszłością – opowiedziałem w wywiadzie dla serwisu know-howhistoria.pl.

Dziękuję Adamowi Pawłowskiemu za inspirującą rozmowę!

Pogotowie Kazikowe wiosną…

No Comments »

W Krosinie...     W Lesznie...

Lwówek (fot. Szymon Konieczny)     W Śremie

W Starej Wsi...     Warszawa Ursus!

lwowek klisza     plastys

c. d. n.

Jesienią autor nie siedzi za biurkiem…

No Comments »

W Bibliotece Raczyńskich     Na Gorlickiej w Warszawie

W Rybniku     W bibliotece na Mokotowie

W Mosinie     Jaaaaa....

W Rybniku     Na Mokotowie

c. d. n.

„Cudowna, pełna optymizmu i podróżniczej pasji książka”

No Comments »

zupa-grzybowaChcecie skosztować zupy grzybowej z XIII wieku? Proszę bardzo!
Dzięki tej książce dzieci nie tylko uczą się historii ale również tolerancji dla inności, cierpliwości, wytrwałości… no i geografii. Benedykt i Jan w deszczu i błocie, zimą, w śniegu i mrozie, utrudzeni, zziębnięci i głodni przemierzali mozolnie drogę do Kijowa. Jan rozchorował się i dostał gorączki. Wyzdrowiał… dzięki zupie grzybowej.
…po czym następuje przepis na zupę grzybową, tę z Wyprawy niesłychanej, z rozdziału „Czy to wywar z trufli?” (str. 34). Takie rzeczy tylko na annatoannatamto.pl, blogu zupełnie niezwykłym!

Posted on Październik 3rd 2016 in Benedykt Polak

„Udało się ułożyć piękną bajkę…”

No Comments »

Wróżby dla Kuźmy. BajkaWróżby dla Kuźmy ukazały się cztery lata temu jako kontynuacja powieści Wyprawa niesłychana Benedykta i Jana. Czasem wydaje mi się, że to ta mniej ważna z moich książek. Aż nagle odnajduję taką recenzjęTym razem nie ma mowy o wielkiej historii, tematem książki jest prawdziwa, wzruszająca przyjaźń, która trwa i działa mimo śmierci jednego z przyjaciół. Kuźma starzeje się szybko, ale wesoło, bo czuje się potrzebny i należy do wspólnoty rodzinnej swojego zmarłego kompana, który w spadku pozostawił mu opiekę nad siedmioma żonami, osiemnastoma dziećmi i tysiącami zwierząt. Wszystko bowiem dzieje się mniej więcej tam, gdzie rozstaliśmy się z Kuźmą w pierwszej książce. W tym przypadku Łukaszowi Wierzbickiemu udało się ułożyć piękną bajkę, po której przeczytaniu ma się ochotę przytulić dziadków lub pradziadków i wysłuchać ich historii.

 (z recenzji na cudanakiju.pl)

Książkę znajdziecie TUTAJ… ale może lepiej, zamiast szukać książki, przytulcie dziadków i wysłuchajcie ich historii. Zachęcam! Dziękuję!

Posted on Wrzesień 24th 2016 in Benedykt Polak

O wyprawie do Mongolii

No Comments »

wyprawa-na-kijuOprócz ciekawego opisu wędrówki, która w 1246 roku była pierwszą tego rodzaju, oraz przypowieści o ludzkiej wytrwałości i sile ducha autor zapewnił nam dużą dawkę wiedzy historycznej. Co ważne, w tekście nie znajdziemy zbyt wielu dat, nazw własnych i streszczeń wydarzeń historycznych. To dobrze, bo dzieci mają dość podręczników w szkole, a sztuka pisarstwa Łukasza Wierzbickiego polega na tym, że po przeczytaniu „Wyprawy niesłychanej Benedykta i Jana” (…) ośmio- czy dziesięciolatek może przytoczyć więcej informacji o trzynastowiecznej polityce i cywilizacji, niż niejeden gimnazjalista – z recenzji na blogu Cudanakiju.pl.

Posted on Wrzesień 12th 2016 in Benedykt Polak

„Przy tej książce na pewno nie będziecie się nudzić…”

No Comments »

Recenzja Wyprawy!Jak zwykle autor zapewnił czytelnikom moc wrażeń… W książce pięknie wydanej znajdziemy barwne opisy przyrody, ciekawe dialogi, uproszczone mapy, interesujące postacie. Wszystko to od pierwszych zdań tekstu, aż po ostatnie, tworzy cudowny klimat wyprawy. Brnąc z bohaterami coraz dalej w głąb nieznanego świata poznajemy dzikich i strasznych Mongołów, przekonujemy się, że wcale nie byli tacy straszni, mieli inne zasady i zachowania, ale pomimo odmienności należy im się szacunek i akceptacja. Przy tej książce na pewno nie będziecie się nudzić – z recenzji Wyprawy niesłychanej na blogu Historia Know-how.

Posted on Czerwiec 19th 2016 in Benedykt Polak

„Ale było!!!” – podsumował przedszkolak

No Comments »

Herbata z masłem i solą...     Mongołowie!

Przenieśmy się w tamten czas...     Wielki Chan...

Bez orkiestry ani rusz!     "Ale było!!!" - podsumował przedszkolak.

Więcej o wyprawie do Mongolii przeczytacie w książce Wyprawa niesłychana Benedykta i Jana.
Za zdjęcia, wanilię i madagaskarskiego kogutka dziękuję Radkowi Jareckiemu,
za gościnę i serdeczność Przedszkolu nr 13 w Chełmie,
za zaproszenie Tadeuszowi Bonieckiemu, organizatorowi Dni Kultury Chrześcijańskiej w Chełmie!

Posted on Maj 19th 2016 in Aktualności, Benedykt Polak

Prawdziwa choć zmyślona

No Comments »

Kuźma i Naran  Wpierw ukazały się dwa kopytka, za nimi długie nóżki, a następnie głowa. Podłużna, chwiejna, lśniła w promieniach wschodzącego słońca. Jeszcze chwila i pośród traw leżało drżące, nieporadne, czarne niczym diabeł, piękne niczym anioł źrebię.
   Aha! – Stary Kuźma poderwał się na równe nogi (jedną prawdziwą i drugą drewnianą), wyskoczył z szałasu i pospieszył do zagrody. Kare źrebiątko dźwigało się niezdarnie u boku swojej mamy.
 – Brawo, Czupiradło, śliczną masz córunię! Witaj na świecie, maleńka! – zawołał uradowany staruszek, klasnął w dłonie (jedną prawdziwą i drugą drewnianą), siadł na ziemi i przyglądał się z uśmiechem nowo narodzonemu konikowi. Z nagła porywisty wicher rozkołysał stepowe trawy. Kuźma podniósł się, zwrócił twarz ku ośnieżonym szczytom i wciągnął mroźne powietrze w płuca.
   – Przyjacielu… – szepnął i zadrżał z niepokoju.
   W oddali, na tle gór, ukazała się sylwetka jeźdźca na koniu. Niespodziewany gość, maleńki niczym mrówka, ogromniał z każdą chwilą.

…tak zaczyna się moja książka zatytułowana Wróźby dla Kuźmy.
Bardzo lubię tę historię.
Choć zmyślona, jest bardzo prawdziwa.
Każdemu z nas przydarzy się podobna przygoda.

Posted on Maj 28th 2015 in Aktualności, Benedykt Polak