W Meksyku, Gwatemali, Belize

Add comments

Na schodach piramidy w Tikal   O czym myślał Indianin biorąc do ust kukurydziany placek? Wspominał wypalanie dżungli, zagrzebywanie w popiele nasion? Wciskał je głęboko, odganiał szkodniki, modlił się o deszcz. Ziemia nasiąkała wodą. Ziarno kiełkowało. Łodygi wyrastały wysokie, szeleściły wesoło na wietrze. Kaczany pęczniały w słońcu. Ziemia była ciałem, wiatr oddechem, woda krwią, a ogień duchem. Indianin pracował na ten placek długo, z pomocą matki natury i czterech żywiołów.  Jak mu smakował?
   A o czym my, ludzie zachodu, myślimy otwierając kupioną w dyskoncie spożywczym puszkę kukurydzy konserwowej?

   Kilka zdjęć i relacji z naszych wakacji: www.isladelsol.pl

Posted on listopad 10th 2009 in Aktualności

One Response to “W Meksyku, Gwatemali, Belize”

  1. życzliwa Says:

    Witam serdecznie!
    Byłam uczestniczką właśnie tej wycieczki z Polski,którą Pan spotkał w Chichicastanango i czekam z niecierpiliwością na podzielenie się wrazeniami z krótkiego kontaktu tzw.”między nami polakami”.Coś czuję,że nie wyszedł on najlepiej.
    Poza tym czekam tez na uwagi dotyczące zapewnienie podstaw bezpieczeństwa w wyprawie na wulkan-też w niej uczestniczyłam i był to horror,który cudem zakonczył sie szczęsliwie.
    Pozdrawiam serdecznie i zyczę juz samych miłych wrażeń na dalszej podróżniczej drodze.

Leave a Reply