Bardzo fajne spotkanie

No Comments »
“To było bardzo fajne spotkanie” – stwierdził chłopiec z piątej klasy.
“Dlaczego?” – spytałem, bo zawsze jestem ciekaw.
“Bo nie zachwalał pan na nim swoich książek” – odparł.
Wyjątkowo mądry chłopak, pomyślałem.
W ZSP 16 na Wietrznej we Wrocku :)- To było bardzo fajne spotkanie – stwierdził chłopiec z piątej klasy.
- Dlaczego? – spytałem, bo zawsze jestem ciekaw.
- Bo nie zachwalał pan na nim swoich książek – odpowiedział.
“Wyjątkowo mądry chłopak”, pomyślałem.
Posted on luty 27th 2015 in Aktualności

Łódzki Uniwersytet Dziecięcy – inauguracja semestru

No Comments »

Łódzki Uniwersytet Dziecięcy (fot: www.lud.p.lodz.pl) "Ale nie pluszowy, a prawdziwy, mały niedźwiedź brunatny..." (fot: www.lud.p.lodz.pl)

Posted on luty 23rd 2015 in Aktualności

Tata, chodź!

No Comments »
Wreszcie! Je mówi „tata”. Co za radość! Czas najwyższy! Mówił już „mama”, potrafił nazwać różne zwierzątka i wołał „brum brum” na widok auta. Wymawiał takie wyrazy, jak „bizon” i „bęben”. A „tata” jakoś wciąż nie. Wreszcie jest! Dziecięcy głosik woła „tata”. Jest tylko jedno maleńkie „ale”. Je nauczył się też słowa „chodź”.  I bardzo lubi łączyć te dwa wyrazy.
Staję przed lustrem w łazience. Zaczynam się golić… wtem klamka kołacze, klekocze… łomocze coraz głośniej, niczym w hollywoodzkim horrorze. Drzwi otwierają się. Chwila ciszy… po czym rozlega się „tata, chodź”.
Czajnik syczy wesoło, zaparzam herbatę. Nagle ktoś szarpie mnie za nogawkę. „Tata, chodź”, woła Je.
Siadam przy komputerze, chcę sprawdzić pocztę (albo napisać felieton). „Tata, chodź”, słyszę. Gaszę ekran i idę… gdzie mam iść. Z jednym policzkiem ogolonym. Popijając letnią herbatę.
Czy to normalne? Kolega, który też ma dwóch synów, zwierza mi się: „Łukasz, kiedyś lubiłem pograć wieczorem na gitarze. Teraz ani czasu, ani sił. A jak już siądę i wezmę gitarę do ręki, zaraz podlatuje młody, szarpie za struny.”
Szarpie za struny… a potem woła „tata, chodź”, myślę sobie.  Czyli sprawy mają się wszędzie mniej więcej tak samo…
I w tym miejscu mogłoby się zacząć to utyskiwanie, które słyszę czasem z ust rodziców (nic się nie da zrobić, pięciu minut dla siebie, te dzieci to energetyczne wampiry). Ale nie. Narzekania nie będzie. Bo, wierzcie lub nie, ja już się nie mogę doczekać tego „tata, chodź”, które usłyszę jutro o poranku.
W tradycyjnych kulturach starsi wprowadzają młodszych w życie. Dzielą się doświadczeniami. Opowiadają o swoich decyzjach. Oswajają ze światem. To ojciec jest pierwszym i najważniejszym nauczycielem syna. Tak zawsze było.
Dziś sprawa nie jest taka prosta. Dorośli zazwyczaj nie dzielą już swojej pracy z dziećmi. Co więcej, tatuś wraca późno z pracy, być może zbyt zmęczony, by wziąć syna za rękę i pójść tam, gdzie malec chce go zaprowadzić. Być może malec jest już w łóżku. Być może tatuś będzie już w drodze do pracy, gdy malec siądzie rano nad miską płatków z mlekiem.
Robert Bly napisał: „Męskości nie uzyskuje się automatycznie; nie stajemy się mężczyzną dlatego, że jemy płatki owsiane.”
Bardzo lubię to zdanie. Płatki owsiane są dzieciom potrzebne, ale oprócz nich potrzebny jest też tata. Je wie o tym i woła „tata, chodź”.
„Tato, co ty tam właściwie robisz cały dzień w swojej pracy? Chodź! Zróbmy coś razem.” – mówi w ten sposób. – „Pokaż mi jak puścić autko, żeby pojechało po podłodze. Zbuduj wieżę z klocków, a ja ją rozwalę. Poczytaj mi książkę o krówkach i konikach. Naucz mnie kopać piłkę. Odkręcać śrubki. Naucz tego wszystkiego, co ty potrafisz…”
„Tata” i „chodź”. Tylko dwa słowa, ale dla nas znaczą bardzo wiele.
Tata, chodź!Wreszcie! Je mówi „tata”. Co za radość! Czas najwyższy! Mówił już „mama”, potrafił nazwać różne zwierzątka i wołał „brum brum” na widok auta. Wymawiał takie wyrazy, jak „bizon” i „bęben”. A „tata” jakoś wciąż nie. Wreszcie jest! Dziecięcy głosik woła „tata”. Jest tylko jedno maleńkie „ale”. Je nauczył się też słowa „chodź”.  I bardzo lubi łączyć te dwa wyrazy.
.
Click here to read more.. »
Posted on luty 19th 2015 in Prasówka, Wrażenia

Zaczytanie

No Comments »

Zaczytanie w 2014Księgarnia Zaczytanie podała na swoim facebookowym profilu ranking najlepiej sprzedających się w 2014 roku książek. Oniemiałem na widok trzech tytułów, które zajęły miejsca na podium:

1. Łukasz Wierzbicki “Machiną przez Chiny
2. Łukasz Wierzbicki “Afryka Kazika
3. Łukasz Wierzbicki “Dziadek i niedźwiadek

Niesłychane! Gratuluję bohaterom moich książek!
Dziękuję Czytelnikom i Księgarzom!

Posted on luty 16th 2015 in Aktualności

Legendos

No Comments »

Legendos (1-2015)W litewskim magazynie Legendos ukazał się bogaty w treść i zdjęcia artykuł o Halinie Korolec-Bujakowskiej i jej wspólnej ze Stachem podróży do Chin, a także o mojej pracy nad książką o nich i wszystkim, co się później wydarzyło.

Dziękuję Gerdzie Prancuzeviciene, autorce tekstu!

Posted on luty 16th 2015 in Prasówka

W Gnieźnie

No Comments »

Zaproszenie do Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie Na dworze Wielkiego Chana - w muzeum (fot. informacjelokalne.pl)

Posted on luty 9th 2015 in Aktualności

“Machina” w “Przewodniku po dobrych książkach”

No Comments »

rodzinneczytanie.pl

Hurra!!! Stało się! Do listy książek rekomendowanych przez Radę Literacką Fundacji “ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom” dołączyła Machiną przez Chiny.
To już czwarta moja powieść wpisana do Przewodnika po dobrych książkach. Bardzo dziękuję za ocenę i rekomendację! To znakomity doping do dalszej pracy…

Posted on luty 5th 2015 in Aktualności

W pewną środę u Salezjanów

No Comments »

U Salezjanów w Toruniu...W środy w Szkole Salezjańskiej w Toruniu zazwyczaj odbywa się msza. Ale dziś było inaczej. Zamiast mszy odbyło się spotkanie z dziwnym człowiekiem. Przyjechał, rozpakował walizy, ganiał po auli z kijem od mopa, opowiadał o jakimś niedźwiedziu, z krzeseł ustawił motocykl, jadł jabłko, ziewał i walił w afrykański bęben. Gdy skończył, rozległy się oklaski.

Za zaproszenie do Torunia serdecznie dziękuję!

Posted on styczeń 29th 2015 in Aktualności

Chiński mechanik

No Comments »
– Mocno zużyta ta maszyna. Kawał drogi przejechaliście – zagadnął mechanik.
– Jedziemy aż z Polski – odparłam.
– Polska? Gdzie to jest?
– W Europie.
Chińczyk zmarszczył czoło, jakby zastanawiał się, gdzie leży Europa.
– Nad Morzem Bałtyckim. – Wyjaśniłam.
– Między Niemcami na zachodzie, a Rosją na wschodzie. – Dorzucił Stach.
– Aaaa… między Niemcami, a Rosją. – Powtórzył mechanik i z całych sił przydzwonił młotem w zardzewiałą śrubę. – To nienajlepiej. – Mruknął.
– Dlaczego? – Zdziwiłam się.
– Ach… sami zobaczycie…
Czołgi (rys. Marianna Oklejak)– Mocno zużyta ta maszyna. Kawał drogi przejechaliście – zagadnął mechanik.
– Jedziemy aż z Polski – odparłam.
– Polska? Gdzie to jest?
– W Europie.
Chińczyk zmarszczył czoło, jakby zastanawiał się, gdzie leży Europa.
– Nad Morzem Bałtyckim. – Wyjaśniłam.
– Między Niemcami, a Rosją. – Dorzucił Stach.
– Aaaa… między Niemcami, a Rosją. – Powtórzył mechanik i z całych sił przydzwonił młotem w zardzewiałą śrubę. – To nienajlepiej. – Mruknął.
– Dlaczego? – Zdziwiłam się.
– Ach… sami zobaczycie…

(fragment książki Machiną przez Chiny)
Posted on styczeń 28th 2015 in Aktualności

Gala Rowertouru

No Comments »

Przygotowania do laudacji... (fot. Jakub Wittchen) Gratulacje dla laureatów (fot. Jakub Wittchen)

Posted on styczeń 27th 2015 in Aktualności

“Zacząć od marzeń”

No Comments »

Qlturka.plCóż zrobił Wierzbicki w książce dla dzieci? Przyznajmy od razu – nieco zmyślił. Co wyszło tylko powieści na dobre! Dodał postaciom cechy, czasem zbudował je od początku, w ich usta włożył dialogi. Zresztą, nie kryjąc tego, czego jest autorem, szczegółowo wymienia wszystkie dodane wątki na swojej stronie internetowej. Dzięki tym zabiegom dzieci się nie nudzą, a słuchają opowieści z wypiekami na buziach. Wierzę, że od takich książek przeczytanych w dzieciństwie zaczyna się chęć poznawania świata na własną rękę, od spotkań z takimi ludźmi jak Łukasz Wierzbicki zaczyna się snuć marzenia…

…pisze Agata Hołubowska na portalu Qlturka.pl.

Posted on styczeń 27th 2015 in Prasówka

Wataha

No Comments »

Diuna, Przemek i Agata (fot. www.3wilki.pl)To wielka frajda, móc uczestniczyć w pracach jury konkursu organizowanego przez Rowertour.
To wielka frajda, móc podczas gali odczytać laudację dla laureatów w kategorii Europa i Świat. Widzicie ich na zdjęciu obok. To Agata, Przemek i Diuna. Podświadomie czułem, że to najlepsza wyprawa jeszcze nim przeczytałem ich relację. Wystarczyło, że spojrzałem na tę właśnie fotografię… domyśliłem się całej reszty. I nie pomyliłem się.

Więcej o tym fantastycznym trio dowiecie się ze strony www.3wilki.pl.

Posted on styczeń 25th 2015 in Aktualności

“Nie biegnij, bo się przewrócisz”

No Comments »

"Nie biegnij, bo się przewrócisz"Je pędzi przez salon. Na złamanie karku. Jakby się paliło. Oczyma wyobraźni widzę, co może się wydarzyć. „Nie biegnij, bo się przewrócisz”, chcę wołać… ale gryzę się w język.
To naturalne, że chciałbym ustrzec Jo i Je przed wszelkimi upadkami. Żeby nie pozdzierali kolan, nie powybijali sobie zębów, nie udławili się połkniętym klockiem. Nawet wieczorem, gdy śpią, nasłuchuję. Ledwie któryś stęknie, biegnę sprawdzić, czy nic się nie stało. To silniejsze ode mnie.
A jednocześnie cały czas walczę sam z sobą. Przypominam sobie własne dzieciństwo. Biegałem po osiedlu z kluczem na szyi, zaglądałem do studni, właziłem na drzewa… i czułem się najszczęśliwszy, gdy nikt mi tego nie zabraniał. Rzucałem scyzorykiem, grałem w kapsle na jezdni, jeździłem rowerem bez kasku na głowie, lizałem oderwane od rynny lodowe sople. Wisiałem na trzepaku głową w dół, niczym nietoperz. Wyczynialiśmy z kolegami rzeczy, które dziś trudno sobie wyobrazić…
Czasy się zmieniły, ale czy naprawdę aż tak?

(fragment felietonu z lutowego numeru Dziecka)

Posted on styczeń 22nd 2015 in Aktualności

Zimowe ferie 2015

No Comments »

Jak zawsze…

Aquarium w Kuala Lumpur Wodospad Durian Perangin

Waran z wyspy Dayang Bunting Karmienie orłów

…najpiękniejsze wspomnienia z podróży to chwile spotkań z przyrodą.

Posted on styczeń 19th 2015 in Aktualności, Wrażenia

Nowe Święta, nowy miodownik…

No Comments »

Miodownik A. D. 2014 Raz w roku ucieram jaja z cukrem na puszystą masę. Wlewam miód, cały czas ucierając, a następnie dodaję śmietanę lub jogurt, mąkę, cynamon, sodę, olej i mieszam, mieszam, mieszam. Dodaję posiekane figi, daktyle, orzechy, migdały. I mieszam. Wreszcie wypełniam ciastem blachę i wsuwam do nagrzanego piekarnika. Po około godzinie wyciągam. Gdy wystygnie, rozcinam miodownik w połowie i przekładam konfiturami.

Posted on grudzień 23rd 2014 in Wrażenia

Boże Narodzenie na pustyni

No Comments »

Kolędnicy...– Ciii… już północ! Posłuchajmy, czy Wojtek odezwie się ludzkim głosem.
Otoczyliśmy ciasnym kręgiem siedzącego pośród pustych słoików niedźwiedzia. Nasłuchiwaliśmy, ale rozlegało się jedynie miarowe posapywanie.
– Wojtku, powiedz coś. – Staszek chwycił misia za ramię i potrząsnął delikatnie, ale ten nawet oka nie otworzył, zamruczał przez sen, po czym zachrapał donośnie: Chrrr… zzzz… chrrr… zzzz…
– Nie wiem, czy przemówi ludzkim głosem, ale chrapie dokładnie jak mój dziadunio – roześmiał się kucharz Józef.

(fragment książki Dziadek i niedźwiadek)

Wtem Staszek spojrzał na zegarek, wskoczył na stołek i zawołał:
– Ciii… już północ! Posłuchajmy, czy Wojtek odezwie się ludzkim głosem.
Otoczyliśmy ciasnym kręgiem siedzącego pośród pustych słoików niedźwiedzia. Nasłuchiwaliśmy, ale rozlegało się jedynie miarowe posapywanie.
– Wojtku, powiedz coś. – Staszek chwycił misia za ramię i potrząsnął delikatnie, ale ten nawet oka nie otworzył, zamruczał przez sen, po czym zachrapał donośnie: Chrrr… zzzz… chrrr… zzzz…
– Nie wiem, czy przemówi ludzkim głosem, ale chrapie dokładnie jak mój dziadunio – roześmiał się kucharz Józef.
– Wesołych Świąt! – zakrzyknął kapitan Sosnowski, chwycił akordeon i zaintonował kolejną kolędę:
Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj…
Przyłączyliśmy się, a naszemu kolędowaniu akompaniowało głośne chrapanie obżartego słodyczami niedźwiedzia.
Posted on grudzień 19th 2014 in Aktualności

W Gnieźnieńskim Grodzie… 1000 lat temu

No Comments »

Chata w Grodzie Gnieźnieńskim... Spod dachu chaty wydobywają się kłęby dymu. Ze środka dobiega gwar i śmiech. To znak, że mieszkańcy grodu szykują kolację.
Palenisko było najważniejszym miejscem w izbie. Płonący w zagłębieniu glinianej podłogi ogień dawał światło i ciepło. Domownicy wieszali nad nim kocioł i przyrządzali polewkę. W skórzanych workach gotowało się mięso, na rozgrzanych kamieniach piekły się podpłomyki, placki z mąki, soli i wody. Uwieszone pod sufitem suszyły się zioła. Smakowite zapachy wypełniały całą izbę.
Domownicy siadali na stołkach, ławach lub wprost na glinianym klepisku. O wieczorze zamykali okiennice. Zimową porą dodatkowo osłaniali okna skórami zwierząt, by mroźny wiatr nie nawiał śniegu do środka. Nieopodal ognia mościli legowisko ze słomy i zwierzęcych futer do okrycia.
Czasem gospodarz wyciągał z drewnianej skrzyni święcę z pszczelego wosku. Rozpalał. Pośrodku chaty tańczył wesoły płomyk. Wyskakiwały na ten widok dzieci spod futer. Zbierali się domownicy wokół ognia, by ogrzać się, posilić i posłuchać opowieści starszyzny… na dobranoc.

(więcej o mojej przygodzie z Grodem Gnieźnieńskim …już wkrótce)

Posted on grudzień 19th 2014 in Aktualności

“Byli młodzi, bogaci, kochali przygody…”

No Comments »

Dobry TydzieńByli młodzi, bogaci, kochali przygody. Wyruszyli po sławę, a podróż w nieznane dała im lekcję kruchości życia, nauczyła odpowiedzialnej miłości – czytam w tygodniku Dobry Tydzień.

Zastanawiam się, czy słowa te bardziej tyczą Haliny i Stacha z 1934 roku, czy Asi i Daniela z 2014?

Posted on grudzień 16th 2014 in Prasówka

Sherlock Schulze w Szanghaju

No Comments »

Heinz Schulze, nasz przyjaciel w Niemczech, wrócił właśnie z podróży do Szanghaju. Szukał tam motocykla porzuconego przez Halinę i Stacha w 1936 roku. Maszyny na razie nie znalazł, odwiedził za to te same miejsca, które w 1937 roku sfotografował w Chinach Stanisław Bujakowski!

1937 2014

1937 2014

Posted on grudzień 7th 2014 in Aktualności

Pogrzeb Dorothy

No Comments »

Pogrzeb Dorothy (fot. Monica Szczupider)Monica Szczupider zrobiła to zdjęcie w Kamerunie 23 września 2008 roku. Tego dnia zmarła Dorothy.

Kłusownicy zastrzelili jej matkę, gdy była jeszcze dzieckiem. Trafiła do hotelowego parku rozrywki, gdzie ludzie trzymali ją na łańcuchu, nauczyli palić papierosy i wygłupiać się za słodycze. Dwadzieścia pięć lat później inni ludzie wyratowali niedożywioną i wycieńczoną szympansicę. Przenieśli ją do ośrodka Sanaga-Yong. Tam Dorothy spędziła ostatnich osiem lat życia. Była przyjacielska i opiekuńcza. Inne szympansy uwielbiały jej towarzystwo. Gdy zmarła, żegnały ją w milczeniu i żalu.

Posted on grudzień 6th 2014 in Wrażenia

“Machina” w drukarni

No Comments »

Zajrzałem dziś do drukarni nieopodal mojego domu. Jak widzicie na poniższych zdjęciach sprawy mają się znakomicie. Drużyna drukarni Abedik pracuje nad dodrukiem Machiną przez Chiny. Pachnące farbą książki lada dzień pojadą do księgarń… w sam raz pod świąteczną choinkę!

Foliowanie okładki w drukarni Abedik Spójrzcie, jak się błyszczy!

A tak wygląda płyta, z której naświetla się tekst i ilustracje. I już wydrukowane!

Za zaproszenie dziękuję panu Krzysztofowi i pani Monice z drukarni Abedik.

Posted on grudzień 5th 2014 in Aktualności

Tak było w Gdańsku…

No Comments »

A to globus... w Szkole Podstawowej Niedźwiednik Ramię w ramię z tureckim pogranicznikiem (w Szkole Podstawowej Niedźwiednik).

Posted on grudzień 4th 2014 in Aktualności

“Chwyciłem go za grzywkę”

No Comments »

Chwycilem go za grzywkę...Miesiąc minął, w kioskach już znajdziecie styczniowy numer miesięcznika Dziecko z nowym felietonem – tym razem o siadaniu i chwytaniu za grzywkę. Polecam i pozdrawiam!

W mitologii greckiej pojawia się postać o imieniu Kajros. To bożek czasu. Jest trochę zaniedbanym bogiem, często pomijanym. Nie uczą o nim w szkole, a szkoda. Osobiście bardzo go lubię. Kajros włada czasem, ale nie tym, który płynie jak rzeka, lecz tą chwilą krótką, w której wszystko się dzieje. Ma skrzydła niczym anioł i długą grzywkę opadającą na czoło, ale z tyłu głowy jest łysy jak kolano. Gdy spotkasz Kajrosa, masz moment, by wykorzystać okazję, chwycić za czuprynę i go zatrzymać. Chwila minie. Kajros pogna dalej. Wtedy będzie za późno, nie będziesz miał za co złapać.

Niektórzy w ogóle go nie zauważają. Ja przeciwnie. Mam wrażenie, że krąży wokół nieustannie.

Posted on grudzień 4th 2014 in Aktualności, Prasówka, Wrażenia

Relacja ze Szczecinka

No Comments »

Szczecinek, miasto z wizją :)Jak wygląda praca pisarza? Przyjechałem wczoraj późną nocą. Obudziłem się dziś o szóstej, było jeszcze ciemno. Przyjechałem, wtaszczyłem na trzecie piętro te wszystkie klamoty, malunek Kazika, walizę, bęben i… już po pierwszym spotkaniu z dziećmi jestem cały zgrzany, spocony, bo spotkanie było pełne emocji, ekspresji. Ale… w reakcjach, śmiechach, które słyszałem, w pytaniach dzieci, w ich zainteresowaniu odnalazłem wielką nagrodę za całą tą pracę – powiedziałem w wywiadzie dla Miasta z Wizją.

Posted on grudzień 3rd 2014 in Aktualności, Wrażenia

“Kochana Maryś!”

No Comments »

Kochana Maryś!“Dzięki książce Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd poznaliśmy Kazimierza Nowaka jako podróżnika, fotografa i reportażystę. Nadeszła pora, by ukazać drugą stronę samotnej wyprawy na koniec świata. Szczerą do bólu prawdę o tym, jak wielkim wyrzeczeniem było pięć lat rozłąki z rodziną, ale też dowód na to, ilu sił przysporzyć może miłość, nawet wówczas, gdy dzielą od niej tysiące kilometrów. Czas poznać uczucia, rozterki i troski nieustraszonego podróżnika.”

Łukasz Wierzbicki
w listopadzie 2014 roku

Więcej informacji: DM Sorus.

Posted on grudzień 2nd 2014 in Aktualności

“Kerekparral es gyalog…”

No Comments »

Kazimierz Nowak po węgiersku... To nie żart! Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd ukazało się na Węgrzech! Wspaniałe wieści!

Gorące podziękowania dla Roberta Wołosza, pasjonata nowakowej historii, za inicjatywę, dla Very Wołosz za tłumaczenie listów na język węgierski oraz dla Istvana Torrosyego z wydawnictwa Publicon.

Posted on listopad 25th 2014 in Aktualności

30.437!

No Comments »

Afryka Kazika!Dostałem dziś kolejny meldunek z Wydawnictwa BIS. Wspaniałe wieści: już ponad 30.000 egzemplarzy Afryki Kazika krąży w przyrodzie – w rękach (oraz uszach) młodych Podróżników! Na koniec września 2015 dokładnie 30.437! Bardzo dziękuję!

Posted on listopad 24th 2014 in Aktualności

Na koncercie grupy James!

No Comments »

Londyn O2 Brixton Academy Tim Booth frunie...

Posted on listopad 23rd 2014 in Muzyka, Wrażenia

W ursynowskim Badecie

No Comments »

Jedziemy do Chin... (fot. Badet Ursynów) Opowiadał o swoich przygodach (fot. Badet Ursynów)

Wyciągnął starą skarpetę Stacha (fot. Badet Ursynów) Wygląda jak taniec z tygrysem (fot. Badet Ursynów)

Dziękuję za zaproszenie do księgarni BADET!

Posted on listopad 11th 2014 in Aktualności, Wrażenia

“Król zabawek”

No Comments »

Król zabawek - Dziecko XII 2014Nowy numer miesięcznika Dziecko już dostępny. Znajdziecie w nim kolejny felieton Łukasza Wierzbickiego z piękną ilustracją Emilii Węgiel. Tym razem o zabawkach, paradoksie Easterlina i dzieciach z Bhutanu. Polecam!

…a czasem wsuwamy kosze głęboko na półkę i udajemy się razem na poszukiwanie najlepszej zabawki świata.

Posted on listopad 5th 2014 in Aktualności, Prasówka

Na ulicy Szpitalnej w Poznaniu

No Comments »

Ueli, kochany dromader (fot. Jarek Wilk) Wspólne otwieranie słoika (fot. Jarek Wilk)

Potężna tygrysica przeciągnęła się, ziewnęła (fot. Jarek Wilk) Uwaga, na ul. Szpitalnej 27 w Poznaniu można natknąć sie na tygrysy! :)

Za zaproszenie i organizację spotkania dziękuję Oddziałowi Bajka!

Posted on październik 29th 2014 in Aktualności, Wrażenia

Pogotowie Kazikowe w Mycielinie

No Comments »

Tak się spotkanie zaczęło... (fot. Biblioteka Gminy Mycielin) A tak było później...

Posted on październik 21st 2014 in Aktualności, Wrażenia

Niesłychana “Wyprawa niesłychana”

No Comments »

Jan, Benedykt i przyjaciele... z LEGOPowiem krótko: gdy ich ujrzałem, w zdumieniu przetarłem oczy! W siodłach Benedykt Polak i Jan z Grabowej Doliny (Giovanni da Pian del Carpine), dzielni braciszkowie w drodze do krainy Mongołów. Przed nimi drewanianoręki Kuźma z Kijowa oraz wymachujący tygrysem Buri Mocarny…

Skąd my ich znamy?!

Więcej na stronie Pogotowia Kazikowego na FB.

Posted on październik 12th 2014 in Aktualności

We Wrocławiu

No Comments »

W Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej...Relacja z Wrocławia za chwilę…

 …muszę złapać oddech!

Posted on październik 11th 2014 in Aktualności, Wrażenia

W księgarni Pinokio

No Comments »

W księgarni Pinokio w SwarzędzuJeśli będziecie kiedyś w Swarzędzu, zajrzyjcie koniecznie do księgarni Pinokio. Dzieją się w niej nadzwyczajne rzeczy. Wiem, bo byłem tam w minioną sobotę, czego dowodem załączona fotografia.

Posted on październik 10th 2014 in Aktualności, Wrażenia

Księżyc i wilki

No Comments »

Księżyc i wilki...Tak prezentuje się jedna z pierwszych ilustracji do kolejnej książki Łukasza Wierzbickiego. Trudno uwierzyć, prawda?

Fotografował Piotr Owczarek.
Rysował Wojtek Nawrot.

 

Jeszcze chwilkę… i opowiem więcej.

Posted on październik 6th 2014 in Aktualności

“Po co ich ze sobą targacie?”

No Comments »

Felieton - Dziecko XI 2014W listopadowym numerze miesięcznika Dziecko mój drugi felieton, tym razem o podróżowaniu z małymi dziećmi, wspomnieniach ze studniówki i czarnoskórej stewardessie. Polecam!

„Pewnie, korzystajcie póki możecie! Pojawią się dzieci, skończy się podróżowanie” – usłyszeliśmy kiedyś z żoną po powrocie z kolejnej wyprawy na kraniec świata. (…) Teraz, gdy wracamy z naszych wypraw, słyszę: „A po co ich ze sobą targacie, przecież i tak nie będą tego pamiętać.”  Jest w tym odrobina racji. Odrobina.

Więcej o felietonach TUTAJ.

Posted on październik 2nd 2014 in Aktualności, Prasówka

“Motocyklem do Szanghaju”

No Comments »

Uważam Rze - 1 X 2014“Motocyklem do Szanghaju” to tytuł solidnego (czterostronicowego) i rzetelnego artykułu autorstwa Krzysztofa Jóźwiaka, który znajdziecie w październikowym numerze Uważam Rze. Polecam! I zarazem uprzedzam, jeśli czytaliście już książkę Mój chłopiec, motor i ja, treść materiału nie będzie dla Was niespodzianką.

Posted on październik 1st 2014 in Prasówka

“Piękna nasza Polska cała”

1 Comment »

Piękna nasza Polska cała - okładka Afryka w Pięknej naszej Polsce Miś Wojtek w Pięknej naszej Polsce

Piękna nasza Polska cała to podręcznik dla szkół polonijnych. Znajdziecie w nim trzy fragmenty książek Afryka Kazika oraz Dziadek i niedźwiadek w niezwyczajnym opracowaniu graficznym. Za informację i miłą współpracę serdecznie dziękuję Małgorzacie Pawlusiewicz, autorce oraz nauczycielce w Polskiej Szkole im. T. Kościuszki w Chicago.

Posted on wrzesień 26th 2014 in Aktualności

Zapraszam na reportaż z Wilna

No Comments »

Posted on wrzesień 23rd 2014 in Aktualności, Prasówka