Zapraszam 3-5 II na Spotkania z Książką dla Dzieci i Młodzieży na Targach Poznańskich:
- w piątek (14:00-14:45) oraz niedzielę (13:00-13:45) inscenizacja historyczna “Do Mongolii… czyli wyprawa niesłychana Benedykta i Jana” z udziałem widzów organizowana wspólnie z Księgarnią Poznańską;
- w piątek (13:00-14:00) na stoisku Księgarni z Bajki oraz (14:50-15:50) na stoisku Księgarni Poznańskiej;
- w sobotę (13:00-14:00) na stoisku Wydawnictwa BIS, (14:00-15:00) na stoisku Księgarni z Bajki oraz (15:00-16:00 ) wspólne z Wojtkiem Nawrotem, ilustratorem “Wyprawy niesłychanej Benedykta i Jana” spotkanie i warsztaty rysunkowe na stoisku Księgarni Poznańskiej;
- w niedzielę (12:00-13:00) na stoisku Księgarni z Bajki oraz (13:50-14:50) na stoisku Księgarni Poznańskiej, gdzie przez cały czas będzie można oglądać wystawę ilustracji do książki “Wyprawa niesłychana Benedykta i Jana” wykonanych na drewnie.
Do zobaczenia!
Zrozumieć ciężko dlaczego w świecie, w którym byle “news” w parę sekund dociera do każdego domu, potrzebnych było aż dziesięć lat, by opublikować tę mądrą i piękną lekturę po polsku. Ale wreszcie jest! Tiziano Terzani, zmarły w 2004 roku włoski reportażysta, zaczął pisać Listy przeciwko wojnie 14 września 2001 roku. Wierzył wówczas, w tamtej szczególnej chwili, jak i przez całe życie, że zrozumienie i szacunek dla innych to najlepsza droga, że źle jest kierować się w swoich osądach uprzedzeniami i ksenofobią. Gdy wydawcy w Londynie i Nowym Jorku odmówili wydania książki, Terzani opublikował ją w internecie zezwalając na darmowe rozpowszechnianie (TUTAJ albo TUTAJ).
Wydaje nam się dziwne, że inni nie chcą żyć, jeść, ubierać się tak jak my.
Spotkania z Czytelnikami są dla mnie tym, czym dla muzyka koncert, a dla aktora występ w teatrze. To właśnie w bezpośrednim kontakcie z publicznością artyści realizują się najpełniej. Zawsze staram się, żeby powstała ciekawa książka dla dzieci, ale dopiero, gdy się z nimi spotykam mogę się przekonać, czy udało się wypełnić to zadanie. Z komentarzy, pytań, czasem bardzo zaskakujących, dowiaduję się na ile zdołałem pobudzić wrażliwość i wyobraźnię dzieci, na ile zainspirowałem je do własnych poszukiwań i przemyśleń.
(wywiad dla Naszej Gminy Kórnik, styczeń 2012)
Jackie Leven w pewnym sensie przez całą swoją karierę przygotowywał siebie i nas na taki właśnie finał. Nigdy mianowicie nie grał bisów. Uważał, że wyglądanie zza kurtyny, schodzenie i wchodzenie na scenę to cyrk dobry dla małolatów, nie dla dojrzałych artystów, a za takiego się uważał. Gdy kończył koncert, to kończył i zapraszał do kupienia płyty we foyer lub pogawędkę przy barze. Tak też uczynił tym razem…
…pisze Łukasz Wierzbicki na portalu Folk24.pl.
Dziesięć fragmentów książki Mój chłopiec, motor i ja emituje Polskie Radio PR 2 w dniach 2-13 stycznia o godzinie 23:45 w audycji „To się czyta”. A czyta Agnieszka Judycka. Polecam i zapraszam!
Fundacja ABCXXI Cała Polska czyta dzieciom na swoim portalu RodzinneCzytanie.pl poleca książki dla dzieci i młodzieży. Miła wiadomość! W przedziale wiekowym 6+ w doborowym książkowym towarzystwie znalazła się Afryka Kazika!
W takich chwilach przypomina mi się czas, w którym pracowałem nad książką i porady ”ludzi z branży”, których (na szczęście) nie wziąłem sobie wówczas do serca: Powieść historyczno-podróżnicza o łysym dziadu z brodą, który jedzie rowerem?! Ale czy dzieci będą chciały to czytać? Trzeba by najpierw zrobić jakieś badanie rynku… Bohater ma nosić imię Kazik?! Przecież Kazik to śpiewa w Kulcie!
Przeżyć taaaaaką przygodę, zaprzyjaźnić się z najprawdziwszym niedźwiedziem i to w czasach największej wojny, jaką świat widział, w czasach II wojny światowej…
Tak, można!
Więcej informacji na stronie Sztuka Audiobooka.
Za wspaniałe czytanie dziękuję Adamowi Hutyrze, za miłą współpracę przy wydaniu Agnieszce i Sylwii ze Sztuki Audiobooka oraz Anecie z Fundacji Kresy-Syberia, za pomoc w zorganizowaniu premiery Muzeum Powstania Warszawskiego.

Młodzi czytelnicy po raz kolejny mieli okazję uczestniczyć w niezwykle przyjemnej lekcji polskiej historii. Benedykt i Jan to bohaterowie prawdziwi, którzy niegdyś postanowili porzucić spokojne życie w zakonie franciszkanów i udać się w pełną niebezpieczeństw podróż. (…) Co u kresu swej wędrówki ujrzeli, uczniom obecnym na spotkaniu nietrudno było sobie wyobrazić. Sami wcielili się w poszczególne postaci i odpowiednio poinstruowani przez pisarza odegrali scenę spotkania franciszkanów z Wielkim Chanem.
(Panorama Wielkopolskiej Kultury, 6(67)/2011)
Miałem dziś przyjemność zagościć na antenie radiowej Dwójki i w rozmowie z Katarzyną Nowak podzielić się wrażeniami z pracy nad książką o podróży motocyklowej do Chin. Streszczenie audycji oraz zapis audio znaleźć można TUTAJ.
– Ta historia właściwie odnalazła mnie sama – opowiadał w Dwójce Łukasz Wierzbicki, redaktor książki Haliny Korolec-Bujakowskiej, niestrudzony popularyzator zapomnianych polskich podróżników i reporterów.
Są takie miejsca, w których mali ludzie dzień po dniu stają się coraz więksi. Lepsi, mądrzejsi, odważniejsi, wrażliwsi. Do takich należy Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Podkowie Leśnej.
Najpierw były opowieści o czasach wojny, kiedy to niedźwiedź niósł pociechę i radość, potem skok w średniowiecze, wyprawa do krainy tajemniczych Mongołów, następnie jazda z Kazikiem przez Arykę, wreszcie powrót w czasy II wojny światowej. Tak, za nami pracowity, ale też inspirujący i wypełniony pozytywną energią dzień. Dziękuję!
Miałem dziś przyjemność gościć, a nawet współgospodarzyć, w kolejnym wydaniu audycji Dźwiękowy Atlas prowadzonej przez Marcina Piosika w radio Merkury. Oddaliśmy hołd wielkiemu Jackiemu Levenowi, ale też powróciliśmy wspomnieniem do Namibii i wsłuchaliśmy się w dźwięki przywiezione minionego lata z Afryki: pieśń pracownic fabryki jedwabiu w Leonardville, koncert fortepianowy Surete z farmy Galton oraz śpiew dzieciarni ze szkoły w Gunichas. Miło tak powspominać wakacje w listopadowy wieczór…
Audycję w formie mp3 znaleźć można TUTAJ.
A w lutym premiera gry planszowej!
Szczerzące kły hieny i chmary natrętnych komarów, dzicy wojownicy pustyni i kapryśne hipopotamy, piaskowe burze i jadowite skorpiony, żarłoczna szarańcza i lew czający się pośród zarośli. Wszystko to czeka Was, gdy ruszycie w podróż do Afryki. Ale jeśli jesteście odważnymi i sprytnymi podróżnikami, poradzicie sobie na pewno, a przy okazji przekonacie się, że Afryka to nie tylko niebezpieczeństwa i kłopoty. Podróż przez ten ciekawy ląd to także radosna przygoda, nagrodą zaś za wszystkie trudy będą wspaniali przyjaciele, których spotkacie na swej drodze.
We wrześniu 2010 roku mieliśmy razem z Klaudią i jeszcze – nie – narodzonym Jonaszem szczęście gościć w Dreźnie na koncercie Jackiego Levena, jednego z najwspanialszych artystów tych czasów. Po występie Jackie skreślił na naszym egzamplarzu płyty życzenie “see you all next year”. Niestety, choć trudno w to uwierzyć, to się nie zdarzy. Nie spotkamy się już. Jackie Leven zmarł wczoraj wieczorem po długiej walce z rakiem…
„Są dwa rodzaje opowiadaczy historii: uduchowieni i natchnieni uczuciem. Widzę te dwa rodzaje jako dwa przeciwstawne kierunki. Pierwsi wydają się unosić, śpiewają o niebie, bogu i wszystkich tych rzeczach. Ja pragnę być w drugiej grupie, zbliżać się w opowieściach do tego, co tu na ziemi, co ma więcej wilgoci, więcej treści.” Jackie Leven
http://www.guardian.co.uk/music/2011/nov/15/jackie-leven
http://www.jackie-leven.com/
Wspólnie z Kasią Nowak, Romanem Kaweckim i Jackiem Y. Łuczakiem gościłem dziś w audycji Coś dla ducha prowadzonej przez Lidię Jazgar w Radio Kraków. Wspólnie ze słuchaczami programu spędziliśmy niezwykły czas. Rozmawialiśmy o książkach, słuchaniu, odbiorze świata zmysłami, 80-ej rocznicy wyruszenia Kazimierza Nowaka w podróż do Afryki…
Jak magicznym miejscem w eterze jest ta audycja niech poświadczy pewne rzadkie zjawisko. W jej trakcie osad na dnie mojego kubeczka po gorącej czekoladzie ułożył się w kształt kłusującej poprzez sawannę żyrafy. Coś dla ducha… od ducha?
Miałem dziś przyjemność i zaszczyt uczestniczyć w obradach jury podczas finału pierwszego konkursu o nagrodę im. Kazimierza Nowaka, który towarzyszył Poznańskiemu Festiwalowi Podróży i Fotografii. Główną nagrodę oraz statuetkę otrzymała natchniona i spontaniczna relacja Małgosi Goliszewskiej z wyprawy na Zakaukazie. Wyróżnienie i “kask Kazika” trafiły w ręce Michała Kochańczyka, który z pasją i szacunkiem opowiadał o ekspedycji do Wenezueli. Wspaniale jest dzielić się radosnymi wrażeniami z podróży. Miejcie oczy i serca szeroko otwarte! Do zobaczenia za rok!



Sława Haliny i Stacha Bujakowskich, bohaterów książki Mój chłopiec, motor i ja, dotarła do Niemiec. Bogaty opis wyprawy ukazał się na blogu Vehikulum poświęconym między innymi podróżom motocyklowym. Tak, czas najwyższy tłumaczyć nasze historie na inne języki…

Dziś na Zamku Królewskim odbyła się warszawska premiera książki Wyprawa niesłychana Benedykta i Jana. Wszystkim uczestnikom tego święta gorąco dziękuję!
Takie spotkania nie zdarzają sie co dzień! Miałem dziś wielką przyjemność poznać Zuzię i Nikodema, których prapradziadek nazywał się Piotr Prendysz, służył w 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii i był opiekunem misia Wojtka, a także pierwowzorem głównego bohatera książki Dziadek i niedźwiadek!
PS. Pan, który unosi prawą rękę na zdjęciu to właśnie Piotr Prendysz. Za udostępnienie fotografii z archiwum rodzinnego gorąco dziękuję Annie Pytlak, mamie Nikodema.
Nakładem wydawnictwa Sorus ukazał się właśnie przewodnik tropem pamięci o Kazimierzu Nowaku autorstwa Jacka Y. Łuczaka. Miłośnikom tematu serdecznie polecam!
Są ludzie, którzy na świat przynoszą tęsknotę za światem, nieprzepartą żądzę podróżowania i poznawania świata. Tacy ludzie, choćby żyli w najbardziej niesprzyjających warunkach, zawsze znajdą drzwi, przez które wyruszą w świat. Nie powstrzyma ich nikt i nic – pisał o Kazimierzu Nowaku dziennikarz krakowskiej popołudniówki w październiku 1937 roku.
O Kaziku powinni uczyć w szkołach, stwierdził kiedyś mój przyjaciel. I uczą! Dzieci z klas III szkół podstawowych mają okazję poznać tego sympatycznego bohatera podczas lektury podręcznika Wesoła szkoła i przyjaciele (WSiP). Wśród przyjaciół: Kazik, bohater dwóch opowiadań (Ranny gepard oraz Największy skarb) zaczerpniętych z mojej książki Afryka Kazika.
Jesteś małym podróżnikiem ciekawym świata. Gdy ruszysz w drogę będziesz zadawał mnóstwo pytań, a wtedy… na pewno spotka cię coś ciekawego.
Polecam uwadze przygotowany przez Filipa Springera fotokast z moim udziałem, który od dziś można podziwiać na stronie internetowej Polityki (choć z polityką nic nie ma wspólnego).
Porządki. W trakcie sprzątania biblioteki, szaf, półek i szuflad natknąłem się na wspomnienie spotkania z Richardem Demarco (na zdjęciu).
Liczy się tylko przyjaźń, a sztuka, prawdziwa sztuka, wywodzi się z przyjaźni. Nic nie osiągniesz, jeśli nie pracujesz z przyjaciółmi.
Chcę być przyjacielem i współpracownikiem ludzi, których podziwiam, którzy utrzymują mnie przy zdrowych zmysłach. Kurczowo trzymam się idei zdrowia psychicznego w świecie sztuki, który kompletnie oszalał. (Richard Demarco podczas wizyty w Polsce w 2007 roku)
Wielu dopytywało mnie w ostatnich dniach o Macieja Pastwę i jego środkowoafrykańskie przygody, o których głośno zrobiło się w gazetach, telewizji, radiu i internecie. Z Maciejem znam się, przyjaźnię od lat i wiem, że cokolwiek spotka go w Afryce, Europie, czy na innym kontynencie, zyska dzięki temu spotkaniu dobrą energię.
To dobra okazja, by zaprosić na stronę Macieja. Poświęćcie chwilę, zapoznajcie się z jego pomysłami… a potem podyskutujemy.
Pozdrawiam serdecznie!
Miałem dziś przyjemność zagościć w audycji radia Merkury prowadzonej przez Ilonę Szwajcer i Annę Jaworską. Przybliżałem historię motocyklowej wyprawy Haliny Korolec-Bujakowskiej do Chin oraz wyjaśniałem jak wygląda podróż do Afryki z kilkumiesięcznym synkiem Jonaszem.
Po paru godzinach rozmowa z eteru przeniosła się do sieci (zapraszam TUTAJ).
Mój chłopiec, motor i ja książką miesiąca w dzisiejszym wydaniu Newsweek Kobieta! A jakby tego było mało, na dodatek jeszcze recenzja na dwie strony pod wdzięcznym tytułem Dzikusy z Druskiennik.
Łukasz Wierzbicki, który opracował wspomnienia Haliny Korolec-Bujakowskiej przypuszcza, że [podróżnicy] postanowili ruszyć w świat, by przeżyć wspólnie wielką przygodę, która stałaby sie drogą ku dojrzałości. Było w tym coś z rytuału birmańskich Ików, które sama Halina opisywała: “Chłopiec i dziewczyna, gdy się upatrzą, spodobają wzajemnie, idą w dżunglę i tam żyją jak ptaki niebieskie przez miesiąc. Gdy wrócą do wioski, są zaręczeni”. Tak to kwituje Wierzbicki: “Czymże był pomysł Haliny i Stanisława, jeśli nie potrzebą pójścia, jak młodzi Ikowie, w dżunglę, pragnieniem, by pośród bezkresu planety poszukać własnej drogi i sposobu na życie”.
Kasper Bajon, Dzikusy z Druskiennik
(Newsweek, 25 lipca 2011)
Pięć tygodni w Afryce dobiegło końca. Jakże miło zastać po powrocie do domu paczkę, a w niej dwa tuziny azjatyckich nakryć głowy prosto z Ambasady Polski w Kazachstanie! Spotkania poświęcone Benedyktowi Polakowi w nowym sezonie zapowiadają sie karnawałowo!
Troszkę wrażeń i zdjęć z wyprawy konnej przez Namibię śladem Kazimierza Nowaka znajdziecie już na www.isladelsol.pl. Zapraszam także do lektury relacji na podstronie poświęconej PODRÓŻOM.
Spójrz na Afrykę oczyma dziecka, a ujrzysz koński łeb. Nie?! Przechyl, proszę, głowę lekko w prawo. Prawda, że tak? Uszy ma tam, gdzie Somalia, chrapy, gdzie górzyste Lesoto, afrykańskie słońce pobłyskuje w błękitnym oku Jeziora Wiktorii, saharyjskie wichry smagają mu grzywę. Z czym kojarzy wam się Afryka?, pytam często. Z głową konia!, wykrzykują dzieci.
Obejmij teraz tę głowę, przytul się do niej i… pogłaszcz delikatnie pod szczęką. Poczujesz pod palcami rozgrzany piasek pustyni Namib. Wybrzeże tej krainy rozbrzmiewa foczym gwarem, w głębi lądu ponad trawami kołyszą się żyrafie szyje. Ziemia kryje diamenty, ale też i prochy dramatycznych wydarzeń, które trudno zrozumieć. Można tu spotkać najserdeczniejszych ludzi na świecie, ale można i dzień cały przemierzać pustkowia, nie spotkać nikogo. Tu właśnie rozegra się nasza wakacyjna przygoda.
Szczegóły znajdziecie TUTAJ, a także na podstronie poświęconej PODRÓŻOM.
Wracamy pod koniec lipca!
Podczas cieszyńskiego Święta Herbaty miałem przyjemność opowiedzieć dzieciom o Benedykcie Polaku, być może pierwszym Polaku, który kosztował herbaty (znanej Mongołom w XIII wieku) oraz dorosłym o Kazimierzu Nowaku, dla którego herbata na Saharze była “boskim wprost napojem“.
Za zaproszenie dziękuję Ani i Piotrkowi z Opowiadamy o świecie!
Książka Haliny Korolec-Bujakowskiej to zapis z niewiarygodnej eskapady, a zarazem – jakby mimochodem – amatorska fotografia świata, którego dawno już nie ma. (…) Potrafię ocenić ogrom pracy Łukasza Wierzbickiego, który tekst wyszlifował i przygotował do druku. Efekt jest, bez żadnej przesady, fascynujący – pisze o książce Mój chłopiec, motor i ja redaktor Marek Ponikowski, człowiek, który przed kilku laty pomógł wskrzesić pamięć o tej kapitalnej historii.
”Cudowna podróż” (Dziennik Bałtycki, 9 VI 2011)
Był 1998, a może 1999 rok, gdy rozpoczynałem poszukiwanie zapomnianych relacji Kazimierza Nowaka z Afryki. Dziś trzymam w dłoniach piękne, uzupełnione o kilkanaście nieznanych wcześniej fotografii, szóste (!) wydanie książki, która tamtego dnia zaczęła powstawać. Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. To zupełnie niezwykłe móc po wszystkich tych latach spojrzeć w twarz małemu Remo.
Książkę znajdziecie w wydawnictwie SORUS.
Złotówka z każdej wspiera FUNDACJĘ.
Agnieszka i Radek nabyli przed laty mieszkanie na warszawskiej Pradze, a wraz z nim tajemniczy album ze zdjęciami. Nie wiedzieli o nim nic ponad to, że pełen jest zdjęć z podróży do Azji. Gdy w maju 2011 roku Radek sięgnął po książkę Mój chłopiec, motor i ja, ze zdumieniem odkrył, że album dokumentuje wyprawę Bujakowskich i że są w nim fotografie, których próżno by szukać w książce. Czy należał do rodziny, przyjaciela, czy kogoś, kto pasjonował się wyprawą, nie wiemy. TUTAJ możecie obejrzeć kilka z tych nieznanych wcześniej fotografii. Zapraszam!

Ależ radość! Benedykt Polak powrócił do Wrocławia!
Za organizację premiery książki we Wrocławiu gorąco dziękuję Dolnośląskiej Bibliotece Publiczej!
Oto jest! Audiobook zatytułowany Afryka Kazika na podstawie mojej książki zrealizowany przez Radio WNET przyszedł dziś pocztą.
Niezwykłe, jak Kazik krąży w przyrodzie. Niedawno w przedszkolu w Luboniu dzieci spytały mnie, czy Kazik jeszcze żyje. Zmartwiły się bardzo na wieść, że Kazimierz Nowak zmarł przed wielu laty.
– Ale Kazik może żyć – odparłem. – Jeśli wymyślicie nową przygodę Kazika i narysujecie ją, bohater będzie żył i podróżował coraz dalej i dalej na swoim rowerze.
– O, to ja narysuję, że Kazik spotkał na pustyni mumię i się z nią zakumplował! – wykrzyknął rozradowany malec.
Udało się! To jest możliwe! Dziś w Osiedlowym Domu Kultury Bajka w Poznaniu przenieśliśmy się w przestrzeni (do krainy Mongołów) i czasie (w dzień 15 sierpnia 1246 roku). Raz jeszcze przeżyliśmy wiekopomną chwilę, gdy Jan i Benedykt, przybysze z dalekiej Europy odczytali list wielkiemu chanowi Gujukowi.
Wszystkim uczestnikom inscenizacji gratuluję!
Za gościnę dziękuję Krystynie Adamczak z Bajki.
- Miejcie litość dla starego człowieka – zawołał Yusuf, gdy po trzech godzinach koncertu publiczność nie chciała puścić go ze sceny.
First Cut Is The Deepest sprzed 44 lat… i cała reszta… i wszystko, co zdziałał ten człowiek, tak na scenie, jak poza nią… wszystko wciąż prawdziwe, wciąż piękne.
Spotkanie z Catem Stevensem na żywo? Aż trudno w to uwierzyć, prawda?
3 maja (wtorek) miałem przyjemność gościć w porannej audycji Kasi Stoparczyk w Programie III Polskiego Radia. Wspólnie z Anią Grebieniow, Antkiem, Emilką, Basią i Hubertem rozmawialiśmy o Afryce, Kaziku, wielkiej wyprawie jego śladem, psiaku wyciągniętym ze studni, zwyczajach wielbłądów i planach kawalkady konnej przez Namibię. A czy wiecie, jakie to zwierzę, którego nazwa pochodzi od słów “koń” (hippos) i ”rzeka” (potamos)? To “rzekoń”!
Audycji można posłuchać tutaj.
Książka o przygodach Benedykta i Jana za moment będzie gotowa!
Dziś pan Listonosz przywiózł z drukarni próbne wydruki okładki i kilku ilustracji. Prezentują się wspaniale!










