O pułapkach postępu – cytat z księgi

No Comments »

Paleolityczni myśliwi, którzy nauczyli się jak zabić dwa mamuty zamiast jednego, dokonali postępu. Ci, którzy nauczyli się przeganiać całe stado ku przepaści, by zabić 200 mamutów, posunęli się zbyt daleko.

(Ronald Wright „A Short History of Progress”)

Posted on Grudzień 15th 2019 in Wrażenia

O niedźwiedziach, oceanach, mitach i kluczach…

No Comments »

c. d. n.

W odpowiedzi na pytanie…

No Comments »

Dzieci pytają mnie czasem: „Czy dostał Pan jakieś nagrody?!”

Otóż zdarzyło się w pewnej bibliotece, że chłopczyk pod koniec spotkania nie wytrzymał i odrobinkę popuścił. Tłumaczył później, że było zbyt ciekawie, żeby wychodzić do toalety. I to jest nagroda!

Posted on Grudzień 10th 2019 in Wrażenia

„Mój chłopiec, motor i ja” – 2019 – nowe otwarcie!

No Comments »

Ta książka miała się ukazać osiemdziesiąt lat temu. Tak się jednak nie stało.
Gdyby się wówczas udało, być może przysporzyłaby autorom sławy. Halina i Stach Bujakowscy – młode małżeństwo z Druskiennik, powszechnie znani i szanowani podróżnicy – jeździliby po świecie z odczytami i pokazami przezroczy, pozowali do zdjęć, udzielali wywiadów dla gazet i radia. Szykowaliby nową ekspedycję. Do Afryki, Ameryki albo dalej… dookoła świata.
Niestety historia potoczyła się zupełnie inaczej. Dziewczęcy pamiętnik, a zarazem kronika jednego z najbarwniejszych polskich wyczynów podróżniczych, spoczął w podróżnej walizie i wiele, wiele lat musiało upłynąć, nim wydobyty na światło dzienne, skompletowany, uzupełniony o fotografie oraz dodatkowe informacje trafić mógł w formie niniejszej książki w Wasze ręce.

Życzę miłej lektury i niezapomnianej przygody!

Łukasz Wierzbicki

PS. Nowe wydanie książki wzbogacone między innymi o 60 niepublikowanych wcześniej fotografii już dostępne!

Posted on Grudzień 4th 2019 in Halina i Stach

Wrażenia Stacha z Szanghaju (6 stycznia 1938 roku)

No Comments »

Drodzy Czytelnicy, ci z Was, którzy poznali losy Haliny i Stacha Bujakowskich, czy to czytając książkę Mój chłopiec. motor i ja, czy powieść dla dzieci Machiną przez Chiny, pamiętają być może, że bohaterowie rozstają się pewnego dnia.
Halina wraca do Druskiennik. By urodzić syna.
Stach zostaje w Szanghaju. By stać się świadkiem straszliwej wojny…

Jak było naprawdę?

Zapraszam do lektury relacji Stanisława Bujakowskiego z Chin opublikowanej przez dziennik Polska Zbrojna w styczniu 1938 roku.

WRAŻENIA Z SZANGHAJU

Polska Zbrojna czwartek 6 stycznia 1938 roku

13 sierpnia 1937

Idą dzień i noc, bez przerwy. Osłupiały, obojętny na wszystko tłum bezdomnej nędzy zalewa ulice. Już od kilku dni trwa ewakuacja Chapei, chińskiej dzielnicy Szanghaju.

Już od kilku lat mieszkańcy tej dzielnicy za każdym alarmem w obłędnym strachu ładowali co kto miał na plecy, na riksze i uciekali gdzie oczy poniosą.

Pamiętam, jak o mglistym świcie zimowym w Kantonie szczury opuszczały starą dżonkę. Szły szarą, ruchomą masą na ląd. Nic, że wąską kładką przewalały się ciężkie skrzynie, pokrzykiwali kulisi, szczury szły. Tak też idą ludzie. Nie sposób ich zliczyć. W przybliżeniu kilka tysięcy Chińczyków wsiąkło w ruiny, zaułki. Szły samochody ciężarowe, riksze, ręczne wózki wyładowane dobrem wszelakim. Szli przed siebie, aby tylko być jak najdalej od zatęchłej nory, która przez wiele pokoleń była ich domem, od sklepiku, gdzie pracowicie ciułali grosz do grosza swój marny zarobek.

Click here to read more.. »

Posted on Listopad 28th 2019 in Halina i Stach, Prasówka, Wrażenia

Opowiadam w Wilnie

No Comments »

Fotografie: Roman Niedźwiecki (www.zw.lt).
Dziękuję organizatorom Dni Polskiego Teatru na Litwie za zaproszenie!

Posted on Listopad 28th 2019 in Dziadek i niedźwiadek, Ocean to pikuś, Olek Doba

Listopadowe spotkania z Czytelnikami…

No Comments »

c. d. n.

Posted on Listopad 26th 2019 in Aktualności

„Ocean” NA WALIZKACH w Jarocinie

No Comments »

Fotografie: JOK Jarocin. Dziękuję pięknie za zaproszenie!

Posted on Listopad 18th 2019 in Ocean to pikuś, Olek Doba, Podróże, Wrażenia

Powtórne narodziny książki!

No Comments »

Napracowaliśmy się wszyscy, ale było warto.
Korygujemy ostatnie przecinki.
Drukarze już mieszają farbę.
W grudniu premiera drugiego wydania książki Mój chłopiec, motor i ja, rozszerzonego między innymi o 60 wcześniej niepublikowanych fotografii.

* * *

Wystartowaliśmy do rajdu 23 sierpnia 1934 roku o poranku. My, to znaczy ja i mój chłopiec, ubrani w białe combinaison z żaglowego płótna i takież hełmy. Przez rok, sześć miesięcy i dwadzieścia cztery dni motocykl marki B.S.A. koloru zielonego był absolutnym władcą losu dwojga ludzi. Byliśmy zdani na łaskę i niełaskę humorów, zgrzytów, złośliwości motoru.
Nie pobiliśmy żadnego rekordu, właściwie niczego nadzwyczajnego nie dokonaliśmy, ale przeżyliśmy przygodę dwojga narwańców i awanturników.
Pisałam jak Bóg dał, w rowie przydrożnym, w zajazdach, w kokosowym lesie, na pustyni i w dżungli, z niedźwiedziem w ramionach, czasem co dzień, na bieżąco, czasem spoglądając wstecz na przejechany szmat drogi. Niech nastrój włóczęgi naszej, jej chwile dobre i złe same przemówią za siebie.

Halina Korolec-Bujakowska

Posted on Październik 31st 2019 in Halina i Stach

Opowieściom nie ma końca…

No Comments »

c. d. n.

Posted on Październik 31st 2019 in Afryka Kazika, Dziadek i niedźwiadek, Ocean to pikuś

„Przesuwały się w kierunku autora”… – wywiad

No Comments »

Pamiętam, kiedy pierwszy raz obserwowałam autora w akcji z czytelnikami. To był występ Łukasza Wierzbickiego, autora książek, np. Afryka Kazika czy Ocean to Pikuś. Niezwykłe było to, że na zajęciach Łukasza dzieciaki były absolutnie zaangażowane. Te najmłodsze przepełnione emocjami z każdą minutą przesuwały się w kierunku autora i w pewnym momencie niektóre z nich zasiedliły scenę (śmiech). Pomyślałam sobie wtedy: „Wow, człowiek przyszedł z jedną walizką do małej salki wypełnionej dziećmi i za pomocą kilku rekwizytów zabrał je w prawdziwą podróż dookoła świata!”. To była autentyczna magia spotkania z książką i jej autorem. Bardzo mnie to ujęło. Spotkanie z Łukaszem i krótka rozmowa z nim bardzo mnie zainspirowały. Nie zapomnę też energii, jaka unosiła się na sali jeszcze chwilę po spotkaniu – dookoła bałagan i bieganina, ale też euforia, pytania, podpisywanie egzemplarzy – mówi Monika Michaluk, współautorka i pomysłodawczyni książki Etnogadki w rozmowie z magazynem DZIECI (str. 29).

Posted on Październik 29th 2019 in Prasówka, Wrażenia

Spoglądam na Wschód…

No Comments »

Piękny dzień na Zamku Królewskim w Łęczycy i grodzisku w Tumie… czyli śladami Benedykta Polaka.
Dziękuję za zaproszenie Bibliotece w Łęczycy.
Dziękuję za inspirację Silvio Divina i Small World Trip.

Posted on Październik 24th 2019 in Benedykt Polak

„Rybą w łeb, czyli klucz do marzeń” (artykuł)

No Comments »

 

Nowy sezon… co dzień niesamowite spotkania!

No Comments »

c. d. n.

 

„Wydobył z niezwykłym wyczuciem…” (recenzja)

No Comments »

„Drzewo. Mity słowiańskie i inne opowieści” Łukasza Wierzbickiego jest pozycją niezwykłą. Jest to bowiem pierwsze satysfakcjonujące literackie ujęcie słowiańskiej mitologii. Autor ze słowiańskich baśni, z podań folklorystycznych, dawnych pieśni i naukowych opracowań wydobył z niezwykłym wyczuciem nie tylko istotę słowiańskich mitów, ale i ich możliwie prawdopodobną treść.
Jednym z największych plusów „Drzewa…” jest fakt, że choć książka pisana była dla dzieci, to dorosły czytelnik również się w niej odnajdzie. Prosty język i baśniowy sposób narracji pozwalają poczuć magię opowieści nie tylko najmłodszym, a dokładność i konsekwencja autora przy rekonstruowaniu dawnych mitów sprawiają, że nawet krytycznie nastawiony odbiorca będzie w stanie docenić wysiłek pisarza.
Oprawa graficzna „Drzewa…” to prawdziwy majstersztyk. Znajdziemy tu masę interesujących rysunków kreślonych przyjemną kreską i kolejne tyle nastrojowych zdjęć, które w zestawieniu z tekstem książki wywołują melancholijny nastrój.
(fragment recenzji na blogu Słowiańska moc)

Posted on Wrzesień 11th 2019 in Drzewo - mity słowiańskie

Wakacje 2019

No Comments »

Posted on Sierpień 21st 2019 in Aktualności, Podróże, Wrażenia

Plenerowo nad jeziorem w Zbąszyniu

No Comments »

     

Dziękuję za słoneczne wakacyjne spotkanie!

Posted on Sierpień 1st 2019 in Ocean to pikuś, Wrażenia

Cytat z księgi. Na to lato.

No Comments »

Nie przeżywam zachodu słońca, ponieważ fotografuję zachód słońca, żebym ja i inni mogli go przeżyć potem, transferowany.
Trend poszedł naprzód, przez coraz totalniejsze mass media, social media, cyfrowe uniwersa, w owym wyścigu niezliczonych biznesów, technologii i lifestyle’ów, napiętych ku jednemu celowi: by coraz lepiej, głębiej, powszechniej móc żyć innych ludzi i by inni ludzie mogli żyć mnie.
Ty jeszcze masz własny zakątek ducha, przeżyty tylko przez ciebie i nikogo innego. Ale twoje dzieci, kolejne generacje potomków, tych, którzy od małego żyli innych i byli życi przez miliony…?

(Jacek Dukaj, Po piśmie)

Posted on Lipiec 25th 2019 in Wrażenia

O czytaniu nad rzeką…

No Comments »

Dzieci bawią się w potoku. Siedzę na brzegu i czytam. Przysiada się nieznajoma dziewczynka. Obserwuje mnie przez chwilę.
– Pan czyta książkę? – pyta.
– Mhm.
– Ale tak po cichu?!
– Tak, bo czytam sam dla siebie.
Zachichotała.
– Zabawne, prawda?
– No bardzo!
I pobiegła.

Posted on Lipiec 22nd 2019 in Podróże, Wrażenia

Ocean na Festiwalu Herbaty w Cieszynie

No Comments »

Dziękuję Krzyśkowi Błażycy za fotografie i serdeczne spotkanie.
Dziękuję Piotrkowi Mojżyszkowi za kolejne zaproszenie do Cieszyna.

Posted on Czerwiec 30th 2019 in Ocean to pikuś, Wrażenia

Festiwal „Bez granic” w Poznaniu

No Comments »

     

Fot.: Tomek Siuda. Dziękuję! :)

Posted on Czerwiec 14th 2019 in Afryka Kazika, Ocean to pikuś

Rybnik, Barczygłów, Słupsk… bywam wszędobylski…

No Comments »

     

     

     

Posted on Czerwiec 14th 2019 in Afryka Kazika, Dziadek i niedźwiadek, Ocean to pikuś, Wrażenia

Turek… miasto moich Dziadków…

No Comments »

     

Posted on Czerwiec 14th 2019 in Ocean to pikuś, Wrażenia

Pogotowie Kazikowe wciąż na pełnych obrotach…

No Comments »

     

     

     

     

Wiosnę spędzam nadzwyczaj pracowicie…
Do zobaczenia na szlaku przygody! :)

„Jesteśmy tym, co wypełnia nasze serce” (recenzja)

No Comments »

O czym ta książka? O obcych kulturach, niezwykłych rejonach świata, o dzikiej przyrodzie, szalenie niebezpiecznych i fascynujących zarazem perypetiach głównego bohatera. O jego niezłomności, harcie ducha, o sile i pokorze. Książka znakomita już dla 5 letnich wielbicieli przyrody i przygody. Znakomity język lektury, prosty, jasny a zarazem wciągający i zachęcający tak dzieci jak i dorosłych do słuchania. Bardzo dynamiczna i wartka akcja, zwarta fabuła – z recenzji audiobooka Afryka Kazika na blogu Kusiątka.

Posted on Maj 23rd 2019 in Aktualności

No to tłoczymy „Ocean”…

No Comments »

Posted on Maj 9th 2019 in Ocean to pikuś

Dziękuję Polskiej Szkole w Waterford!

No Comments »

     

     

     

W ośrodku im. Braille’a w Bydgoszczy

No Comments »

Móc zabrać dzieci niewidome i niedowidzące kajakiem na szerokie wody oceanu, opowiedzieć o wyczynach Olka Doby, natchnąć je do spełniania marzeń… to absolutnie niezwykła przygoda. Dziękuję za zaproszenie do bydgoskiego ośrodka im. Braille’a!

Posted on Kwiecień 8th 2019 in Aktualności, Ocean to pikuś

Zająłem III miejsce!

No Comments »

Tak! Zająłem III miejsce w konkursie z wiedzy o książce Dziadek i niedźwiadek!
Wierzcie lub nie, ale w XIX Konkursie Czytelniczym organizowanym w Szkole Podstawowej nr 3 w Nowej Soli zdobyłem 52 punkty na 62 możliwe.
Szczęście, że zmieściłem się na podium ;)

Posted on Kwiecień 7th 2019 in Aktualności, Dziadek i niedźwiadek

Pomysł zamknięty w pudełku

No Comments »

Jon Anderson (74 <- to wiek, nie data urodzin), człowiek, który inspiruje mnie od wielu wielu lat, wydał właśnie album zatytułowany 1000 Hands. Na płycie muzyka, którą Jon zaczął tworzyć trzydzieści lat temu. Oderwany od pracy nowymi pomysłami, wrzucił wszystko do pudła i odłożył na półkę. Po latach odnalazł i dokończył robotę.
Słucham i zastanawiam się, czy sam znajdę kiedyś w garażu, przy okazji wiosennych porządków, kartonik z pomysłami, które przyszły mi do głowy trzydzieści lat wcześniej. Mam nadzieję, że tak. A czy znajdę wtedy siły, by dokończyć sprawę?

Nigdy nie zapominaj, że jesteśmy przyjaciółmi…
Ja śpiewałem, gdy ty grałeś…

Posted on Marzec 25th 2019 in Ludzie, Muzyka, Wrażenia

„Pełna ciepła Afryka Kazika” – (recenzja)

No Comments »

Niezwykłe ciepło opowieści ma swoje źródło nie tylko w miejscu akcji, a przede wszystkim w postaci bohatera i jego osobowości. Na każdym kroku, zarówno w spotkaniach podróżnika ze światem przyrody, jak i ludzi, zaskakuje nas jego ufność, bezinteresowność, wiara w dobro stworzenia: zwierzęcia czy człowieka – z recenzji na Trasa dla bobasa.

Posted on Marzec 16th 2019 in Afryka Kazika

Stara książka w nowej szacie!

No Comments »

Wyprawa niesłychana Benedykta i Jana w nowej odsłonie!

Jeśli nie macie jeszcze powieści o wyprawie Benedykta Polaka do krainy Mongołów, za chwilę będziecie mogli uzupełnić kolekcję. Już drukuje się drugie wydanie książki z zupełnie nową okładką zaprojektowaną przez Marcina Dolatę z wykorzystaniem ilustracji Wojtka Nawrota.

Jak Wam się podoba?

Posted on Marzec 10th 2019 in Benedykt Polak

„Marzenia trzeba realizować póki gorące!” (recenzja)

No Comments »

Naszą przewodniczką w tej podróży będzie Pani Halina. Założę się, że gdyby był to Stach opowieść brzmiałaby nieco inaczej: bardziej rzeczowo i konkretnie, a liczne osobiste dygresje zastąpione zostałyby suchymi faktami, nazwami i danymi. Dzięki temu, że autor postanowił opowiedzieć nam niezwykłe przygody bohaterów wcielając się w duszę kobiety (a zrobił to doskonale!) zobaczymy ją wrażliwymi, damskimi oczami. Czyli jak?  – z recenzji na blogu Trasa dla bobasa.

Posted on Marzec 7th 2019 in Halina i Stach

„Brawa dla grafików!” (recenzja)

No Comments »

Brawa dla grafików! Zauważyliście nietypowy format książki? Po jej otwarciu osiąga prawie proporcje kajaka! Granat stron pozbawionych ilustracji doskonale uruchamia wyobraźnię, a ilustrator, Marcin Leśniak, przeplata je dynamicznymi, jarzącymi się od zdecydowanych barw obrazami, dzięki którym nie mamy już wątpliwości z kim wyruszamy w podróż. To nie trwożliwy marzyciel w łupince orzecha, ale pełen pasji, determinacji, dobrze zorganizowany i przygotowany wojownik. Czy Wam też przypomina starożytnego władcę mórz? – z recenzji na Trasa dla bobasa.

Posted on Marzec 7th 2019 in Ocean to pikuś

Aleksander Doba w studiu…

No Comments »

Tak, to Aleksander Doba w studiu nagraniowym.

Pichcimy coś po kryjomu.
Trzymajcie kciuki!
Niebawem, mam nadzieję, szczegóły!

Posted on Luty 25th 2019 in Ocean to pikuś, Olek Doba

„W Pana książce jest błąd!”

No Comments »

– Proszę Pana, w Pana książce jest błąd! – woła Julia podczas spotkania w szkole na warszawskim Powiślu.
– To bardzo możliwe – odpowiadam. – A jaki?
– Jest napisane, że Kazik uciekł przed hipopotamami na drzewo w samych majtkach. A na obrazku jest narysowany w ubraniu…

Szacunek dla Julii! Błąd jak byk!

Posted on Luty 25th 2019 in Afryka Kazika

Pogotowie Kazikowe w Trzemesznie

No Comments »

    

Przed nami pracowita wiosna,
wkrótce więcej zdjęć z radosnych i bardzo przygodowych spotkań,
na których wszyscy wiele się uczymy!

Posted on Luty 11th 2019 in Afryka Kazika

„Czyta się z ogromną przyjemnością…” (recenzja)

No Comments »

„Afryka Kazika” Łukasza Wierzbickiego to książka pełna nieprawdopodobnych historii, z którymi moje dzieci zapoznały się słuchając je w formie audiobook’a. Opowieści te tak bardzo im się spodobały, że wiedziałam, że prędzej czy później będziemy musieli mieć i formę papierową. (…) Książka napisana jest lekkim piórem i czyta się ją z ogromną przyjemnością, a dodatkowym atutem są ładne ilustracje, świetnie obrazujące przedstawione historie – z recenzji na blogu Wielopokoleniowo.pl

Posted on Styczeń 24th 2019 in Afryka Kazika, Prasówka

Oman 2019

No Comments »

     

     

     

     

Posted on Styczeń 17th 2019 in Podróże

„Pan to ale młodo wygląda!”

No Comments »

„Pan to ale młodo wygląda!” – wołają niektórzy nauczyciele na mój widok. Wreszcie wiem dlaczego!

Posted on Styczeń 6th 2019 in Aktualności

„Świetna książka, jest żartobliwie, jest refleksyjnie” (recenzja)

No Comments »

Świetna książka – udowadnia, że naprawdę możemy dużo, bardzo dużo. Trzeba chcieć i się nie bać. Trzeba marzyć i pójść za tym marzeniem. Realizować je krok po kroku. 
„Ocean to pikuś” napisany jest w formie pamiętnika, każdy rozdział to doba na oceanie. Każda niezwykła. Padają odpowiedzi na pytania, które cisną się do głów nie tylko dzieci – jak to jest z kupą na kajaku? Jest żartobliwie, wesoło, jest też refleksyjnie. Bohater inspiruje do pokonywania naszych własnych ograniczeń i sięgania dalej, wyżej! Pokazuje, jak ważna jest pasja i marzenia, jak niezwykłe może być życie każdego z nas, nie tylko podróżnika – z recenzji na Maki w Giverny.

Posted on Styczeń 2nd 2019 in Ocean to pikuś

„Poczułem się jak w domu…” (fragment nowej książki)

No Comments »

W wigilijny wieczór siedliśmy wszyscy w kantynie. Na morzu szalał sztorm. Fale biły z grzmotem o burty. Deszcz ze śniegiem walił o szyby. Bujało statkiem na wszystkie strony. Jabłka i orzechy kulały się po świątecznym obrusie. Przywieszony do czubka choinki aniołek to wzlatywał pod sufit, to wpadał z pluskiem do wazy z barszczem.
– Wesołych Świąt, chłopaki! – odezwał się kapitan. – Przyglądałem wam się uważnie i coś mi mówi, że będzie dobrze, że okrążycie ten świat. – Uśmiechnął się i przygładził wąsa.
Glade jol, heilage jol! Englar kjem frå Guds kongestol… – Wydarli się na cały głos potomkowie wikingów. Przyłączyliśmy się ochoczo i zaśpiewaliśmy tę samą pieśń, ale po polsku. I wtedy, wśród wichrów i fal, w otoczeniu norweskich marynarzy, poczułem się jak w domu.

(fragment książki Wokół świata na wariata)

Posted on Grudzień 22nd 2018 in Na wariata

Czasem, przy sobocie, budujemy sobie z klocków…

No Comments »

Wyszykowaliśmy dziś kajak „Olo” i ruszyliśmy przez ocean. Pozdrawiamy z Atlantyku,
Łukasz, Jonasz i Jeremi Wierzbiccy

Posted on Grudzień 15th 2018 in Aktualności, Ocean to pikuś, Olek Doba

Boże Narodzenie – nowa „kazikowa” kolorowanka!

No Comments »

Mój śpiew poniósł się przez afrykańskie pustkowia. Zaciekawiona kolędą przybiegła rodzina pawianów, przysiadła opodal ogniska i wpatrywała się niczym zaczarowana w obwieszone ozdobami drzewko – czegoś takiego jeszcze małpiszony nie widziały.

Dodajcie blasku tej scenie! Jeśli lubicie kolorować, zapraszam do ściągnięcia nowej kazikowej kolorowanki zatytułowanej „Boże Narodzenie na pustyni”. Znajdziecie ją TUTAJ.

Więcej podobnych kolorowanek na podstawie oryginalnych szkiców Marcina Leśniaka do książki Afryka Kazika znajdziecie TUTAJ.

Życzę Wam wielu radości podczas przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia!

Łukasz

Posted on Grudzień 11th 2018 in Afryka Kazika

„Zacznijcie te marzenia spełniać!” (recenzja)

No Comments »

Myślę, że czytając książkę „Ocean to pikuś”, będziecie czasem rozbawieni, czasem przestraszeni, a czasem zafascynowani. I że historia Aleksandra Doby udowodni Wam, że nie ma takich marzeń, których nie dałoby się zrealizować. Kiedy więc będziecie składać sobie życzenia z okazji Bożego Narodzenia i Nowego Roku, gdy usłyszycie „spełnienia marzeń”, pomyślcie, co tak naprawdę te słowa oznaczają. A potem… zacznijcie te marzenia spełniać! Jestem pewna, że Wam się uda – przeczytałem na stronie Krośnieńskiej Biblioteki Publicznej.

Posted on Grudzień 9th 2018 in Ocean to pikuś, Olek Doba